Justyna Kowalczyk radośnie ogłosiła w pierwszy dzień wiosny. A potem taki komentarz
Pod najnowszym radosnym wpisem Justyny Kowalczyk-Tekieli pojawił się komentarz kreślący, bądź co bądź, dość sensacyjny scenariusz z wybitną biegaczką narciarską na stanowisku prezesa PZN. Miałaby zastąpić w tej roli Adama Małysza. Sama zainteresowana nie zostawia jednak złudzeń. Jasno zasygnalizowała, że tego tematu nie ma. Jest za to inny. Potwierdziła jedno - wspaniałe doniesienia dotyczące polskiego biathlonu.

W czerwcu kończy się czteroletnia kadencja Adama Małysza na stanowisku prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Czy będzie starał się o reelekcję? "Muszę się nad tym głęboko zastanowić. Zresztą musiałby mnie wystawić do wyborów któryś z okręgów. Pytanie, czy chcę? Na razie nie czas na rozmowę o tym, bo mamy ważniejsze rzeczy przed sobą. Najwcześniej zacznę o tym myśleć po igrzyskach, a najpewniej dopiero po sezonie" - mówił pod koniec stycznia w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Po zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 oraz na finiszu bieżącego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich temat wraca. Z informacji Sport.pl wynika, że Małysz jest już bardzo bliski podjęcia ostatecznej decyzji. Wedle medialnych doniesień w PZN nie przygotowują się na inny scenariusz, niż kandydatura Małysza. Są jednak tacy, którzy wyobrażają sobie pewien zwrot akcji.
Justyna Kowalczyk mogłaby zastąpić Adama Małysza w fotelu prezesa PZN? Odpowiedziała
Niektórzy w prezesowskim fotelu PZN widzieliby znakomitą biegaczkę narciarską, multimedalistkę olimpijską i doskonałą ekspertkę, Justynę Kowalczyk-Tekieli. Mimo wszystko byłaby to sensacja, a temat jej kandydatury padł... pod najnowszym wpisem w mediach społecznościowych. Emerytowana już sportsmenka cieszyła się wiosenną aurą, publikując zdjęcie ze spaceru z synem. "Wiosna" - ogłosiła radośnie.
"Matka powiedziała, że tak powinien wyglądać cień przyszłej Pani Prezes PZN, ale ja się tam nie znam" - nawiązał do zdjęcia i wyborów w Polskim Związku Narciarskim jeden z internautów. Co ciekawe, Kowalczyk nie pozostawiła tego bez odpowiedzi. "Tomasz Sikora startuje w wyborach w biathlonie, więc dzieje się dobrze dla polskich nart" - obwieściła.
Istotnie, niedawno potwierdzono, że srebrny medalista olimpijski, trzykrotny medalista mistrzostw świata, wielokrotny medalista mistrzostw Europy i wielokrotny medalista mistrzostw Polski w czerwcu będzie kandydował na stanowisko prezesa Polskiego Związku Biathlonu.
Zastanawiałem się nad tym od roku i doszedłem do wniosku, że jestem gotowy. Namawiano mnie kilka lat temu, ale wtedy nie czułem tego tak, jak teraz. Mam szczegółowy plan i ludzi, którzy mogliby reformować biathlon
"Mogę tylko mieć nadzieję, że jeśli wygram, to za cztery lata nie będę w takim nastroju jak Adam Małysz. Wierzę jednak, że sytuacja w biathlonie jest łatwiejsza, bo w związku zarządzamy tylko jedną dyscypliną. Nie ma więc sporów pomiędzy przedstawicielami poszczególnych konkurencji, środowisko jest mniejsze, a ja znam je bardzo dobrze" - dodał.
W tej chwili na czele Polskiego Związku Biathlonu (PZBiath) stoi Joanna Badacz, wybrana na czteroletnią kadencję w lipcu 2022 roku. Wcześniej, przez 12 lat, była członkiem zarządu federacji. Badacz to była biathlonistka, reprezentantka Polski, mistrzyni kraju oraz mistrzyni świata weteranów. Po zakończeniu kariery zajmowała się pracą trenerską.













