7 lipca 2026 roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski zniósł zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego i zniósł rekomendacje dla międzynarodowych federacji sportowych i organizatorów zawodów dotyczących udziału rosyjskich sportowców i drużyn. Wcześniej musiały sprawdzać każdego Rosjanina pod kątem możliwości startu jako neutralny sportowiec. Trzeba jednak dodać, że te rekomendacje nie były wiążące, a federacje danej dyscypliny sportu mają autonomię decyzji w swoim środowisku.
World Curling poinformował we wtorek, że na poniedziałkowym zebraniu podtrzymał wykluczenie Rosjan z międzynarodowych zawodów do końca 2026 roku.
"Zarząd jest głęboko przekonany, że ponowne dopuszczenie dorosłych rosyjskich sportowców stanowiłoby poważne zagrożenie dla uczciwości zawodów, dlatego zmiana obecnego stanowiska nie wchodzi w grę. Zarząd ma niepodważalny obowiązek dbania o uczciwość zawodów oraz zapewnienia, by odbywały się one w bezpiecznych i sprawiedliwych warunkach" - czytamy w komunikacie.
Zdecydowali ws. Rosjan. "Do końca roku". W Moskwie liczą na Trybunał
Dodano, że WC ma świadomość toczącego się postępowania odwoławczego w CAS (Sportowego Trybunału Arbitrażowego w Lozannie). Rosjanie informowali o złożeniu odwołania już wcześniej, teraz przypomnieli o tym w oświadczeniu przesłanym "Sport-Expressowi" przez biuro prasowe.
"Uważamy, że rosyjscy sportowcy, którzy nie naruszyli przepisów sportowych, dyscyplinarnych ani antydopingowych, powinni mieć możliwość udziału w zawodach międzynarodowych na równych warunkach sportowych (...) Rosyjska Federacja Curlingu wspólnie z Rosyjskim Komitetem Olimpijskim i rosyjskim Ministerstwem Sportu będzie nadal konsekwentnie chronić interesy rosyjskich sportowców i dążyć do ich pełnego powrotu do międzynarodowego curlingu" - napisano.
Oczekuje się, że werdykt CAS zapadnie już niedługo.
- Z przykrością przyjąłem komunikat WC. Zawodnicy czekają, trenują. Mieliśmy nadzieję zobaczyć ich w tym sezonie. Dlatego popieram inicjatywę dochodzenia sprawiedliwości za pośrednictwem CAS. Zwłaszcza że MKOl przedstawił swoje stanowisko, a wiele innych federacji przywróciło Rosjan - powiedział były prezes Rosyjskiej Federacji Curlingu Dmitrij Swiszczew. Podkreślił, że zakaz uwzględnia tylko seniorskich curlerów, a juniorskich nie, co w jego opinii jest pewną nierównością.
















