Na początku lipca Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) podjął przełomową decyzję ws. sportowców z Rosji. - Rada Wykonawcza Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) tymczasowo zniosła zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (ROC), które obowiązywało od 12 października 2023 r. - czytamy.
Tym samym Rosjanie otrzymali zielona światło, aby powrócić na międzynarodowe areny. Pokłosiem komunikatu MKOl były komunikaty światowych federacji w wielu dyscyplinach. Najszybciej zareagowała Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB), która zgodziła się na powrót Rosjan w światowych zawodach. Jednocześnie reprezentacje zostały błyskawicznie przywrócone w rankingu światowym. Podobne decyzje podjęły Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej (IHF), Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) czy Międzynarodowa Federacja Koszykówki (FIBA).
FIS podjęła decyzję ws. Rosjan
W środę (2 września) w szwajcarskim Thun zebrała się Rada FIS. Działacze podjęli na spotkaniu przełomową decyzję ws. Rosjan i Białorusinów.
Rada Międzynarodowej Federacji Sportowej (FIS) przeanalizowała sytuację i zdecydowała, że sportowcy i personel pomocniczy z obu krajów mogą zostać dopuszczeni do zawodów FIS pod warunkiem podpisania deklaracji neutralności opartej na zbiorze zasad ustanowionych przez FIS. Przestrzeganie tych zasad neutralności będzie stale monitorowane, a w przypadku ich naruszenia przewidziane będą sankcje
Jednocześnie podkreślono, że "udział sportowców jest ograniczony do indywidualnych konkurencji i jest warunkowany zakazem eksponowania symboli narodowych". Tak więc na zawodach pod egidą FIS nie ujrzymy rosyjskiej flagi czy też nie usłyszymy rosyjskiego hymnu.
Taka decyzja oznacza, że już niedługo w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich, biegach narciarskich czy narciarstwie alpejskim zobaczymy sportowców z Rosji czy też Białorusi. Oczywiście tych, którzy spełnią ww. warunki.
Jego gest po wybuchu wojny wywołał skandal. Oto co oznacza dla niego decyzja FIS
Polskich kibiców najbardziej interesuje Puchar Świata w skokach narciarskich. Ten startuje pod koniec listopada w Lillehammer. W zawodach nie weźmie udział na pewno jeden z najbardziej znanych rosyjskich skoczków - Jewgienij Klimow, który wywołał skandal związany z wojną w Ukrainie. Kilka dni po wybuchu konfliktu w 2022 roku brał on udział w zawodach PŚ w Lahti. Po swoim występie pokazał do kamery rękawiczkę z rosyjską flagą.
Rosjanin zresztą później wielokrotnie manifestował swoje poglądy. Był m.in. widziany na prowojennym wiecu w Moskwie. Na sobie miał kurtkę z literą "Z", która symbolizuje inwazję Rosji na Ukrainę. Klimow kontynuuje swoją karierę, ale występuje tylko w zawodach rangi krajowej i niewiele wskazuje na to, że to się w najbliższym czasie zmieni.















