Rewolucja w FIS. Aż trudno było uwierzyć, zdecydował jeden głos
Najpierw była przenikliwa cisza, zaraz potem pomruk niedowierzania, kiedy na Kongresie Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) w Belgradzie ogłoszone zostały wyniki wyborów na prezydenta. Światowym narciarstwem będzie teraz rządził nowy człowiek - Alexander Ospelt. Dotychczasowego szefa - kontrowersyjnego Johana Eliascha pokonał... jednym głosem.

Wybory w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) od wielu miesięcy budziły emocje. Wszystko za sprawą ponownego startu Johana Eliascha, który jednak mocno zraził do siebie wiele osób.
W 2021 roku dał nadzieję na nowoczesne zarządzanie w FIS. Miliarder, który doskonale odnalazł się w biznesie, miał być gwarantem finansowego sukcesu. Eliasch mamił złotymi czasami i wzrostem nagród pieniężnymi, które miały być porównywalne do tych w tenisie. FIS jest jednak daleka od tego.
Rewolucja w skokach narciarskich. Gigant podjął decyzję, 24 sezony i koniec
Bunt w FIS. Narciarskie potęgi miały dość
Zamiast tego, mamy finansową klapę FIS - po przegranych procesach związanych z rozwiązaniem z FIS Marketing AG - i brak przejrzystości finansów, ale też autorytarny styl rządzenia Eliascha. Wiele nacji miało mu za złe to, że chce przeforsować powrót Rosji do rywalizacji.
Największe narciarskie potęgi - Niemcy, Austria, Szwajcaria - miały tego dość i chciay zmiany. Wciąż miały też Eliaschowi za złe to, że w 2022 roku, kiedy był jedynym kandydatem, nie było głosowania. Wtedy 47 ze 117 delegatów w proteście opuściło salę. To jednak nie przeszkodziło w jego wyborze.
Od tego czasu od Eliascha odwróciła się Szwecja, z której pochodzi. Nie nominowała go także Wielka Brytania, która stała za nim w 2021 i 2022 roku. Statut FIS jest tak skonstruowany, że kandydaci na prezydenta mają poparcie kraju, którego paszport posiadają. Eliasch zatem nie chciał oddać władzy i postarał się o pomoc Gruzji. Ta dała mu paszport i zgłosiła do wyborów.
Alexander Ospelt nowym prezydentem FIS. Zdecydował jeden głos
W finałowej rozgrywce Eliasch jednak przegrał. Nowym prezydentem został Alexander Ospelt z Liechtensteinu, który wygrał jednak... jednym głosem. Na niego oddano 65 głosów, a na Eliascha - 64. Nie dziwi zatem fakt, że po ogłoszeniu wyników słychać było pomruk niedowierzania. Silny mandat miała Polska, która posiadała aż trzy głosy.

Ospelt jest członkiem zarządu FIS od 2024 roku. Prawnik jest wspierany przez Szwajcarię, Austrię i wiele innych dużych i średnich stowarzyszeń. Ospelt określa siebie jako osobę integralną. 58-latek chce budować mosty, zresztą jego aplikacji nosiła tytuł "Budowanie mostów".
- W FIS wszyscy powinni dyskutować razem na równych prawach. Powoduje to dobre i zrównoważone rozwiązania - mówił Ospelt przed wyborami.
Jednym z jego celów jest silniejszy głos sportowców w strukturach.












![Japonki grały skuteczniej w kluczowych momentach. Najlepsze ataki meczu z Polską [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1F0U4RLNGFO8-C401.webp)