Dramat naszego mistrza świata. Nie obroni tytułu. Co z igrzyskami?
Oskar Kwiatkowski nie wystąpi w najbliższych zawodach snowboardowego Pucharu Świata w kanadyjskim Val St. Come. Mało tego. Jest niemal pewne, że naszego mistrza świata w slalomie gigancie równoległym nie zobaczymy już do końca sezonu, a to oznacza, że nie obroni tytułu mistrza świata sprzed dwóch lat. Kontuzja, jakiej się nabawił, wygląda na dość poważną.

Oskar Kwiatkowski z problemami ze zdrowiem mierzy się od początku sezonu. Już Po drugich zawodach tej zimy w chińskim Yanqing musiał pauzować.
Wtedy problemem był staw skokowy. 28-latek odpuścił kilka startów i do rywalizacji wrócił po miesiącu.
Poważna kontuzja Oskara Kwiatkowskiego. Co z igrzyskami?
Teraz kontuzja naszego mistrza świata wygląda na o wiele bardziej poważną. Pierwszy o problemach Polaka poinformował Tytus Olszewski z TVP Sport. Jak ustaliła Interia Sport, Kwiatkowski ma zerwane więzadło MCL. To poboczne więzadło piszczelowe.
W poniedziałek (17 lutego) mamy wizytę u ortopedy i będziemy wiedzieć coś więcej. Wtedy poznamy dokładną diagnozę i plan leczenia
Szkoleniowiec przyznał, że ten uraz to raczej koniec sezonu dla Kwiatkowskiego. Naszego mistrza świata nie zobaczymy zatem na starcie w zawodach Pucharu Świata w Krynicy (1-2 marca). Nie wystąpi on też w mistrzostwach świata w połowie marca w Szwajcarii.
Co z przyszłorocznymi igrzyskami olimpijskimi? Na razie nie wiadomo.
- Kwalifikacje trwają, więc wszystko jest możliwe - przyznał Bom.
Kwiatkowski siedmiokrotnie stawał na podium zawodów Pucharu Świata. Na koncie ma dwie wygrane. Obie zanotował w styczniu 2023 roku. To był sezon, w którym walczył nawet o Małą Kryształową Kulę za slalom gigant równoległy.
Naszą jedyną nadzieją medalową na tegoroczne mistrzostwa świata pozostanie zatem Aleksandra Król-Walas, która notuje najlepszy sezon w karierze. Wiele razy stawała na podium i wygrywała zawody. Byłą nawet liderką PŚ.
Zobacz również:














