Dawid Kubacki czuje duży spokój. Ważne słowa gwiazdy reprezentacji Polski
Dawid Kubacki dwukrotnie zajmował siódme miejsce w konkursach letniego Grand Prix w Hinzenbach. Wysoką formę Polak sygnalizował zresztą już w kwalifikacjach, które wygrał i udowodnił tym samym, że cały czas stać go na wiele. Na niespełna dwa miesiące przed inauguracją Pucharu Świata, która odbędzie się w fińskim Kuusamo, sam Kubacki nie kryje, że jest zadowolony z tego, co pokazuje.

Tegoroczne lato jest udane dla naszego zawodnika, który wcześniej błysnął podczas Igrzysk Europejskich i sięgnął na nich po złoty medal. W kolejnych miesiącach wielu okazji do występów nie było, bo polska kadra A odpuściła zdecydowaną większość konkursów Grand Prix - Kubacki spokojnie przygotowywał się do sezonu i uczestniczył w kolejnych zgrupowaniach, a do startów wrócił dopiero w Hinzenbach.
Na najmniejszym z obiektów, które goszczą zawody tej rangi, Polak nie był może numerem jeden, ale jednak pokazał się z dobrej strony. Najlepiej wypadł w serii kwalifikacyjnej, którą wygrał, świetnie zaprezentował się także podczas drugiej rundy niedzielnego konkursu, gdy znowu błysnął. Uzyskane wyniki dały mu dwukrotnie siódme miejsce, zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. W polskiej kadrze były to najwyższe lokaty podczas całego weekendu.
Myślę, że wyjadę z Hinzenbach z uśmiechem na ustach. Przyjechałem tu z jasnym celem, co chcę zrobić i jak skakać. Przy okazji rywalizacji i z adrenaliną łatwiej się to wykonuje. Człowiek przypomina sobie to wszystko, a organizm przełącza się w należyty tryb i zaczyna to działać lepiej niż na treningach
Dawid Kubacki pewny swego. Nie widzi przewagi rywali
Reprezentant Polski przyznał również, że jest spokojny o formę widząc to, co pokazują przeciwnicy. Kubacki podkreślił, że na tym etapie nikt nie ma przewagi nad resztą skokowego świata.
- Widać, że to nie jest takie skakanie, kiedy jeden jest na czele, a reszta daleko z tyłu. Wygląda to jeszcze trochę w kratkę. Nadchodzi moment, kiedy wszystkie ekipy, podobnie jak i my, będą składać swoje skoki w dobrze funkcjonującą całość. W pojedynczych skokach to my jesteśmy najlepsi, a w innych są to pozostali skoczkowie. Ten poziom jest w porządku - zaznaczył Kubacki dla skijumping.pl
Przed liderem naszej reprezentacji jest jeszcze start w Grand Prix w Klingenthal. Po zakończeniu startów na igelicie przyjdzie pora na ostatni etap przygotowań do Pucharu Świata. Nowa edycja zimowego cyklu wystartuje w Kuusamo w ostatni weekend listopada.












