Reklama

Reklama

Claudia Pechstein marzy o swoich siódmych igrzyskach

42-letnia Claudia Pechstein wciąż nie ma dosyć. Słynny niemiecka panczenistka chce wystartować w swoich siódmych igrzyskach olimpijskich - w 2018 roku w koreańskim Pyeongchang.

Jak dodała, podczas ceremonii otwarcia chce nieść flagę swojego kraju.

- Gdybym w tym roku w Soczi była dwudziesta, przestałabym startować. Ale wciąż jestem najlepszą niemiecką zawodniczką i cały czas mam motywację - podkreśliła Pechstein, która podczas tegorocznych igrzysk zajęła czwarte miejsce na dystansie 3000 m i piąte na 5000 m.

Niemiecka panczenistka - na co dzień policjantka z Berlina - z dorobkiem pięciu złotych, dwóch srebrnych i dwóch brązowych medali olimpijskich jest jednym z najbardziej utytułowanych sportowców w historii zimowych igrzysk.

Reklama

- W 2018 roku to będzie moja siódma, prawdopodobnie ostatnia olimpiada. I później będę całkowicie zrehabilitowana - podkreśliła Niemka, która w 2009 roku została zawieszona na dwa lata przez Międzynarodową Federację Łyżwiarską (ISU) za nieprawidłowości w paszporcie biologicznym, choć nigdy nie została przyłapana na stosowaniu dopingu. Z powodu kary nie mogła startować w 2010 w Vancouver.

- Nigdy się nie dopingowałam - zapewniła słynna zawodniczka, która odwoływała się od decyzji ISU, a w sądzie domaga się odszkodowania.

Przed ceremonią otwarcia tegorocznych igrzysk w Soczi Pechstein była kandydatką do roli chorążego niemieckiej ekipy, ale ostatecznie flagę niosła alpejka Maria Hoefl-Riesch.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama