Reklama

Reklama

Andrzej Kraśnicki: Pekin? Z jednej strony to wybór dobry, a z drugiej...

- W ostatnim okresie Chiny podjęły ogromną kampanię promocyjną, która jak się okazało dała zwycięski efekt - mówi Andrzej Kraśnicki, prezes PKOl po wyborze Pekinu jako organizatora ZIO 2022.

- Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki uważa, że wygrana Pekinu w staraniach o zimowe igrzyska olimpijskie w 2022 roku to efekt m.in. udanej i zorganizowanej z rozmachem kampanii informacyjnej.

"Wydaje mi się, że na wybór Pekinu niewątpliwy wpływ miały czynniki ekonomiczne i polityczne. W ostatnim okresie Chiny podjęły ogromną kampanię promocyjną, która jak się okazało dała zwycięski efekt" - powiedział Kraśnicki.

Szef polskiego ruchu olimpijskiego wyraził przy okazji żal, że w decydującej rozgrywce zabrakło Krakowa. Miasto wycofało się ze starań o prawo organizacji ZIO 2022, po tym jak w referendum większość biorących w nim udział wypowiedziała się przeciwko igrzyskom pod Wawelem.

Reklama

"Z jednej strony, to wybór bardzo dobry, bo rzeczą oczywistą jest, że Chińczycy zorganizują kolejną wielka imprezę na wysokim poziomie. Wcześniej gościli letnie igrzyska olimpijskie w 2008 roku oraz letnie igrzyska olimpijskie młodzieży w 2014 roku w Nankinie. Z drugiej zaś żal mi Kazachstanu i Ałmatów, którzy mogli dostać historyczną szansę dla kraju i regionu" - stwierdził z kolei sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

W piątek na sesji MKOl w Kuala Lumpur Pekin pokonał Ałmaty różnicą zaledwie czterech głosów. Chińskie miasto otrzymało 44, a kontrkandydat - 40.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Kraśnicki | PKOl | mkol | Pekin 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje