Szalony finisz Polki, ale co się stało dwa dni później. To nie koniec
Gabriela Topolska w niesamowitych okolicznościach awansowała do ćwierćfinału na 1000 metrów w short tracku. W nim stanęła obok m.in. wielkiej gwiazdy Ariany Fontany. Od samego początku rywalizacja nie układała się po myśli reprezentantki Polski, która w swoim biegu przyjechała na ostatniej pozycji. 24-latka nie kończy jeszcze zmagań w Mediolanie. Drugi złoty medal w Mediolanie wywalczyła Holenderka Xandra Velzeboer.

Gabriela Topolska, Natalia Maliszewska i Kamila Sellier - te trzy nasze reprezentantki wystąpiły w biegu na 1000 metrów w short tracku. Eliminacje przebrnęła jedynie Topolska, w której biegu eliminacyjnym działa się cuda. Tuż przed metą w Polkę wpadła Amerykanka Corinne Stoddard. Zawodniczka Juveni Białystok szybko wstała i przekroczyła linię mety, jako druga, co dało jej awans do poniedziałkowego ćwierćfinału. - Noga zapodaje. Im szybszy bieg tym dla mnie lepiej - przyznała na antenie Eurosportu.
Gabriela Topolska bez awansu do półfinału
Dobry bieg i waleczność Polki były dobrym prognostykiem przed tym, co miało się wydarzyć w walce o kluczowe pozycje w trakcie włoskich igrzysk. Punktualnie na godzinę 11:00 zaplanowano ćwierćfinały, w których znalazło się łącznie 20 zawodniczek. Topolska znalazła się w pierwszym z nich, a obok siebie miała bardzo utytułowane rywalki z Arianną Fontaną na czele, która ma na swoim koncie 13 medali olimpijskich (w tym trzy złote).
Polka wystartowała z najtrudniejszego, piątego toru. Od początku na czele jechała faworytka gospodarzy, a więc Fontana. To właśnie Włoszka oraz Minjeong Choi bezpośrednio awansowały do półfinału. Topolska przez cały dystans zamykała stawkę i tak też dojechała do mety. W połowie trasy doszło do lekkiego kontaktu między Polską, a Chiarą Betti, ale nie miało to większego wpływu na wynik reprezentantki Polski. Łyżwiarka z Białegostoku ukończyła bieg z czasem 1:31.541.
Topolska nie kończy jeszcze zmagań w Mediolanie. Przed nią udział w biegu na 1500 metrów, który zaplanowano na piątek (19 lutego). Wcześniej wzięła udział w biegu na 500 metrów, ale odpadła w eliminacjach. - Zabrakło mi tak naprawdę doświadczenia, popełniłam parę błędów taktycznych - mówiła 24-latka.
Holendrzy dominują na włoskim lodzie
W wielkim finale niemal cała hala w Mediolanie kibicował Fontanie, która walczyła o swój czternasty olimpijski medal. Przez większość dystansu jechała ona w pierwszej trójce, ale została wypchnięta. Ostatecznie zajęła czwartą pozycję, choć po biegu sędziowie analizowali sytuację z jej udziałem. Ostatecznie wszystko odbyło się fair.
Jako pierwsza linię mety przekroczyła Holenderka Xandra Velzeboer, która wywalczyła w Mediolanie już drugi złoty medal. Srebro zdobyła Kanadyjka Courtney Sarault, a brązowy medal Gilli Kim.













