Semirunnij walczył o medal, był liderem, a tu taki koniec. Sensacyjny wygrany
Władimir Semirunnij ma za sobą drugi i zarazem przedostatni start na igrzyskach olimpijskich Milano Cortina. Dystans 1500 metrów nie jest jego koronnym, sam trener Roland Cieślak podkreślał, że nie był głównym punktem przygotowań. 22-latek mógł być zadowolony ze swojego przejazdu, po jego zakończeniu objął prowadzenie. Po przerwie na czyszczenie lodu do akcji weszli jednak najlepsi i rozdzielili medale między sobą. Doszło do sensacji - faworyt Stolz nie sięgnął po trzecie złoto.

- Jeżeli będzie jakieś wysokie miejsce, to będzie super niespodzianka. Było tak na mistrzostwach Europy. Trenowaliśmy prawie wyłącznie 5000 m, te jednostki treningowe do 1500 m były sporadyczne, a i tak zdobył medal. Jest w stanie pojechać bardzo dobrze, ale to nie był główny cel przygotowań do igrzysk - mówił o Władimirze Semirunniju jego trener Roland Cieślak (cyt. za Polską Agencją Prasową).
To działo się 11 stycznia. Polak rosyjskiego pochodzenia wywalczył srebro na czempionacie Starego Kontynentu przeprowadzanym w Tomaszowie Mazowieckim. Wykręcił czas 1:46.50. Do zwycięskiego Norwega Pedera Kongshauga zabrakło mu całkiem sporo, bo 0.42, ale i tak był to wspaniały rezultat.
Przed czwartkową rywalizacją na 1500 metrów nastroje były więc raczej tonowane, spodziewano się nawet pozycji poza czołową dziesiątką. Przypomnijmy, że to był jego drugi i przedostatni występ na tych igrzyskach olimpijskich. W sobotę czeka go jeszcze bieg ze startu wspólnego.
Za murowanego faworyta do złota uznawano Jordana Stolza, triumfatora z dystansów 500 i 1000 metrów. Do medali prognozowano też zwycięzcy z IO 2018 i 2022 Kjelda Nuisa oraz trzeciego w PŚ Ninga Zhongyana, ewentualnie również Joepa Wennemarsa. W pierwszej parze Koreańczyk Jae-Won Chung zawiesił poprzeczkę na 1:45.80.
Sportowy cud się nie wydarzył. Władimir Semirunnij bez medalu na 1500 metrów
Przeskoczył ją dopiero w szóstej parze Semirunnij. Po 300 metrach był wirtualnie 11., ale wszyscy mieli świadomość, że jego autem powinna być wytrzymałość, a nie szybkie rozpędzenie się. Po 700 m był 7., a na metę wjechał z czasem 1:35.37, jadąc niemal sam, bo startujący obok niego Amerykanin Casey Dawson uzyskał ostatni rezultat. "Biało-Czerwony" objął prowadzenie, wyprzedził Chunga o 0.43. Następnie mógł już tylko czekać na to, co zrobią jego oponenci.
Zaraz kibicom zaprezentował się jego pogromca sprzed kilku dni Metodej Jilek. Czeski mistrz olimpijski stracił jednak do naszego reprezentanta 0.71 sekundy i po swoim przejeździe wylądował na 4. lokacie. Po ósmej parze doszło do regulaminowej przerwy na czyszczenie lodu. Przed nami były występy tych najlepiej sklasyfikowanych w Pucharze Świata.
Niestety już po dziewiątej parze (a więc pierwszej z drugiej połowy stawki) Semirunnija z fotela lidera zrzucił reprezentujący Węgry Min-Seok Kim, szybszy o 0.24. Za chwilę przed Polaka wszedł Austriak Gabriel Odor. Stawało się powoli jasne, że medalowy cud się nie wydarzy. Z kolei Wennemars czasem 1:43.05 ustanowił nowy rekord olimpijski. "OR" był spodziewany w tych zawodach przez komentatorów i faktycznie tak się stało. To zepchnęło Polaka na 4. miejsce i zamknęło matematyczne szanse na krążek.
13. para miała niesamowicie mocny skład, razem startowali dwaj wspomnieni kandydaci do TOP3 - Nuis i Zhongyan. Weszli na czoło klasyfikacji, ale to Chińczyk okazał się szybszy od Holendra, dokładnie o 0.84. Nuis mocno zaczął, ale w końcówce wyraźnie zabrakło mu siły. Pozostawało czterech zawodników do końca, w tym oczywiście Stolz.
Tylko on realnie mógł zmienić pozycje w samej czołówce. Zaczął słabo, po 700 metrach miał sekundę straty, a po 1100 m aż 1.35. W końcówce trochę przyspieszył, ale nie zdołał odebrać złota Zhongyanowi, tym razem po dwóch zwycięstwach na IO musi zadowolić się srebrem. To bez wątpienia wielka sensacja. Brąz dla Nuisa. Semirunnij ostatecznie był 10., co trzeba uznać za dobry wynik.
Łyżwiarstwo szybkie mężczyzn, 1500 metrów:
1. Ning Zhongyan (Chiny) - 1:41.98 (OR)
2. Jordan Stolz (USA) +0.77
3. Kjeld Nuis (Holandia) +0.84
4. Joep Wennemars (Holandia) +1.07
5. Daniele di Stefano (Włochy) +1.43
...
10. Władimir Semirunnij (Polska) +3.39














