Seicento dało radę. Polki zawiedzione i nie mówią wszystkiego. "Nie chcę mieć problemów"

Dwie młode kobiety w sportowych strojach zimowych, jedna w jasnej bluzie i spodniach, druga w czerwonej kurtce i czapce z emblematem olimpijskim oraz napisem Polska, stoją z plecakami na tle niebieskiej, olimpijskiej scenerii.
Linda Weiszewski (po prawej) i Klaudia AdamekPierre Teyssot/ShutterstockEast News
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

W skrócie

  • Polskie bobsleistki Linda Weiszewski i Klaudia Adamek zakwalifikowały się do finałowego przejazdu olimpijskiego w Cortinie d'Ampezzo, kończąc rywalizację na 18. miejscu.
  • Linda Weiszewski podkreśliła problemy sprzętowe i potrzebę profesjonalnego wsparcia technicznego, porównując polski bobslej do seicento, a rywali do porsche.
  • Klaudia Adamek została pierwszą Polką startującą zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach olimpijskich.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Linda Weiszewski: nie mam słów, co się dzieje

Wiele można zmienić dzięki pracy nad sprzętem. Można dać bobslej do tunelu aerodynamicznego i sprawdzić, który będzie szybszy. Trzeba mieć też fachowców, którzy bardzo dobrze znają się na sprzęcie i wiedzą, co jest w bobsleju. Jamajka ma amerykańskiego mechanika, który bawi się samochodami wyścigowymi i choć jej jazda była brzydka, to zrobiła wynik. Bobslej pędził jak wiatr. W Polsce jest wiele osób, które mogłyby sprawić, że bobslej nabierałby prędkości. Mamy bardzo dobre starty, a jednak odstajemy, jeśli chodzi o prędkość bobsleja. Dziewczyny, które gorzej rozpychają, robią dużo lepsze prędkości od nas. I tu jest problem.

Zobacz również:

    "Niech związek porozmawia, nie chcę mieć problemów"

    Klaudia Adamek przeszła do historii polskiego sportu

    Zobacz również:

    Zawodnik w stroju ochronnym przygotowuje się do startu przy bobsleju na tle baneru Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026, obok instruktor w czerwonej kurtce. W tle widać sprzęt sportowy i elementy zaplecza technicznego.
    Linda WeiszewskiSzymon Sikora/PKOlmateriały prasowe
    Zawodnik ubrany w czerwono-biały kombinezon z polskimi emblematami, siedzący w bobsleju i trzymający kierownicę, z kaskiem chroniącym głowę, przygotowujący się do sportowego zjazdu.
    Linda WeiszewskiAndrea Solero/EPAPAP
    Dwie osoby w czerwono-białych kombinezonach i kaskach startują do wyścigu bobslejowego na torze lodowym, prowadząc biały bobslej z polskim godłem i napisem 'Polska' na rękawach zawodników.
    Linda Weiszewski, Klaudia AdamekTIZIANA FABI AFP
    Tomasz Sikora: Najważniejsze, by młodzieży w sporcie było jak najwięcej, wtedy mamy szansę wyłapać perełki. WIDEOPolsat SportPolsat Sport