Rekord olimpijski w Mediolanie. Rozczarowanie Kai Ziomek-Nogal na mecie
Nadzieja na medale w łyżwiarstwie szybkim na trwających igrzyskach wciąż nie umarła, a podtrzymywała ją przede wszystkim Kaja Ziomek-Nogal, która w niedzielę stanęła na starcie wyścigu na 500. metrów pań. Oprócz niej rywalizowały także Martyna Baran oraz Andżelika Wójcik. Najlepiej spisała się Kaja Ziomek-Nogal, ale nie był to wynik na miarę oczekiwań. Polka wjechała bowiem na metę z czwartym czasem, ostatecznie zajęła szóste miejsce. Wygrała Femke Kok.

Krótkie dystanse łyżwiarstwa szybkiego na trwających igrzyskach zimowych dla polskich kibiców kojarzą się z bólem. Ten wiąże się z miejscami tuż za podium Damiana Żurka na 500 i 1000 metrów. Nieco trudniejsze momenty spotkały także Piotra Michalskiego czy Marka Kanię, w ich przypadku chodziło o sprawy niezależne od nich samych.
Żurek na igrzyska jechał po medal, przynajmniej jeden krążek wieszczyła zdecydowana większość ekspertów. Niestety te przewidywania się nie sprawdziły. Polscy kibice wciąż mogli jednak patrzeć na tor dla panczenistów i panczenistek z nadziejami na chwilę radości z powodu występu naszych reprezentantek.
Kaja Ziomek-Nogal bez medalu. Rozczarowanie w Mediolanie
Podobnie jak w przypadku Żurka, u pań również mieliśmy jedną, niezwykle mocną zawodniczkę. Mowa o Kai Ziomek-Nogal, której szanse na zdobycie medalu również wyceniane były dość wysoko. W niedzielę Polka stanęła na starcie wyścigu na 500 metrów. Oprócz niej o dobre wyniki walczyły także Martyna Baran oraz Andżelika Wójcik.
Jako pierwsza na starcie pojawiła się Wójcik. 29-latka rywalizowała z dziewiątej parze z Chinką Tian. Polka wjechała na metę z czasem 37.91, co dawało jej w tamtym momencie trzecie miejsce, ale do końca pozostało jeszcze 16 zawodniczek. O medalu dla Wójcik mowy więc nie było, co pokazywała także nerwowa reakcja naszej panczenistki.
W 11. parze mieliśmy kolejną Polkę. Na starcie stanęła 24-letnia Martyna Baran. Jej rywalką była Tajpejka Chen. Nasza zawodniczka uzyskała czas 38.15, co nie pozwoliło jej nawet wygrać w parze. Po wjeździe na metę zajmowała dziewiąte miejsce. Pozostało już tylko wyczekiwanie na Kaję Ziomek-Nogal.
Nasza najmocniejsza z panczenistek stanęła na starcie w 13. parze. Polka rywalizowała z Hyun Lee. Gdy panie rozpoczynały swój bieg prowadziła Holenderka Leerdam z czasem 37.15. Początek był w wykonaniu Polki naprawdę znakomity. Jej czas na pierwszym pomiarze był lepszy, niż prowadzącej Holenderki.
Niestety zabrakło jednak nieco prędkości na ostatnich metrach. Na metę Kaja Ziomek-Nogal wjechała z czasem 37.39, a to oznaczało dopiero czwarte miejsce i brak medalu. Ostatecznie walka o mistrzostwo olimpijskie rozegrała się w ostatniej parze. Femke Kok zgodnie z oczekiwaniami nie dała szans rywalkom. Holenderka wygrała z czasem 36.49, bijąc rekord olimpijski.
Podium uzupełniły Jutta Leerdam oraz Miho Takagi. Najlepiej z Polek spisała się rzecz jasna Kaja Ziomek-Nogal, która ostatecznie zajęła szóste miejsce staratą 0,12 sekundy do trzeciej Japonki. Andżelika Wójcik zajęła 11. miejsce, a Martyna Baran zakończyła rywalizację na 17. lokacie.












