Popis Polki we Włoszech, tyle zarobi za miejsce w czołówce. Ogromna kwota
Świetnie w sobotę w sprincie biathlonowym na 7,5 km spisała się Kamila Żuk. Nasza zawodniczka zakończyła zmagania na bardzo wysokim, 8. miejscu. Tym samym zgarnie sporą nagrodę. W końcu tak wysokie lokaty są doceniane przez PKOl oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. Ile zarobi? Kwota zdecydowanie robi wrażenie.

Nie kończą się olimpijskie emocje związane ze startem naszych reprezentantów na imprezie czterolecia we Włoszech. Do tej pory "Biało-Czerwoni" wywalczyli dwa medale, oba srebrne. Wszystko za sprawą Kacpra Tomasiaka oraz Władimira Siemirunnija, czyli odpowiednio skoczka narciarskiego oraz panczenisty.
Do tego wysokie miejsce zajął także Damian Żurek, który rywalizację w łyżwiarstwie szybkim na 1000 m zakończył tuż za podium, a dokładniej na 4. miejscu. Do tego w sobotę doszło bardzo wysokie miejsce w biathlonie. W sprincie na 7,5 km (trzy rundy po 2,5 km i dwa strzelania) świetnie spisała się Kamila Żuk.
Nasza zawodniczka zakończyła rywalizację na 8. miejscu mając na swoim koncie tylko jedno pudło w pozycji leżącej. Do zwyciężczyni - Maren Kirkeeide straciła 1:09.3, natomiast do podium nieco ponad pół minuty. Mimo to zajęła wysoką lokatę, co zostanie docenione.
PKOl i MSiT wypłaci Żuk sporą kwotę. Oto szczegóły
Taki sukces jest odpowiednio doceniany przez Polski Komitet Olimpijski oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. W końcu w trakcie tegorocznych igrzysk wymienione instytucje nie nagradzają jedynie medalistów, a także sportowców, którzy zajmą miejsca 4-8. W ten przedział idealnie wkomponowała się 28-latka.
Otóż PKOl wypłaci naszej reprezentantce 10 tysięcy złotych w tokenach. Ministerstwo natomiast zajmie się sprawą stypendium. To łącznie wyniesie ponad 121 tysięcy złotych, a będzie wypłacane przez dokładnie 18 miesięcy. W każdym miesiącu kwota będzie wynosiła ok. 6730 zł).
















