"Polski tata" Władimira Semirunnija wskazany we Włoszech. "Wzruszyłem się"

Dwóch młodych sportowców w czerwonych strojach olimpijskich, jeden z nich obejmuje drugiego, na drugim zdjęciu uśmiechnięty zawodnik z medalem i identyfikatorem, w tle widoczni inni uczestnicy oraz plansze z nazwami miast.
Władimir Semirunnij w objęciach "drugiego ojca", Konrada NiedźwiedzkiegoArtur GacPUSTE
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

Władimir Semirunnij dostał odpowiedź od swojego "polskiego taty"

Zobacz również:

    Semirunnij zaszokował. "Nie mogłem uwierzyć, że tak szybko to się stało"

    Zobacz również:

      - (chwila ciszy) Dużo jest tych momentów... Myślę, że pójdę bardziej w sport, czyli mistrzostwa świata. Wiedziałem, że przyjeżdża dobry zawodnik, który podciągnie nasz poziom i mieliśmy nadzieję, że będzie się rozwijał. Akurat komentowałem jego 10 km i nie spodziewałem się, że w pierwszym roku zdobywa srebro i brąz na "piątkę". Nie mogłem uwierzyć, że tak szybko to się stało. A on po prostu wiedział, co mówi, jego słowa, że "będzie dobrze" pokazały, że nie rzuca słów na wiatr. To mnie bardzo mocno uderzyło - podkreślił dyrektor w PZŁS. 
      Sportowiec w czerwono-białych legginsach i białym ręczniku siedzi na ławce po zawodach, obok niego druga osoba w czerwonym dresie, w tle rozmazana sylwetka kobiety i sprzęt sportowy.
      Po swoim biegu Władimir Semirunnij mógł już tylko czekać na to, co pokażą rywale Pawe³ SkrabaPAP
      Młody mężczyzna w czerwonej bluzy z napisem 'POLKA' siedzi w jasno oświetlonym pomieszczeniu, lekko uśmiechnięty, zwrócony w stronę rozmówcy.
      Władimir SemirunnijArtur GacPUSTE
      Mężczyzna z brodą w białej koszuli z godłem Polski na piersi, patrzący prosto w obiektyw. W tle fragmenty obrazów lub plakatów na ścianie.
      Konrad NiedźwiedzkiArtur GacPUSTE
      Najpierw medal, potem randka. Władimir Semirunnij spotkał się z ukochanąPolsat Sport