Polski dramat w sprincie. Zabrakło niespełna dwóch sekund. Wielkie rozczarowanie
Za nami kwalifikacje do ćwierćfinału sprintu stylem klasycznym w biegach narciarskich. Udział w nich wzięły trzy reprezentantki Polski: Izabela Marcisz, Monika Skinder oraz Aleksandra Kołodziej. Niestety, żadnej z nich nie udało się zająć miejsca, które dawałoby awans do dalszego etapu. Start zakończył się wielkim rozczarowaniem. Swoją wielką dominację potwierdziły Szwedki.

We wtorek 10 lutego polskie biegaczki przystąpiły do rywalizacji w sprincie, czyli dynamicznej konkurencji na 1500 metrów.
Na starcie znalazły się: Aleksandra Kołodziej, Monika Skinder oraz Izabela Marcisz.
Eliminacje zaczęły się ok. godziny 9:15 czasu polskiego. Jako pierwsza z Polek na metę dojechała Monika Skinder, która dojechała do mety z czasem 3:51.10. Ten czas dał jej dopiero 33. miejsce.
3:51.73 to natomiast czas Izabeli Marcisz. Dało jej to dopiero 37. lokatę. Aleksandra Kołodziej była dopiero 42. z czasem 3:54.37.
To wszystko oznacza, że żadna z Polek nie dostała się do ćwierćfinału w sprincie stylem klasycznym. Tam awansowała bowiem najlepsza trzydziestka. Najbliżej tego celu była Monika Skinder, której zabrakło niespełna dwóch sekund.
Dramat Polek, dominacja Szwedek. "Biało-Czerwonych" zabraknie nawet w ćwierćfinale
Ten wynik to wielkie rozczarowanie. Z perspektywy polskiego kibica trudno pogodzić się z tym, że żadna z trzech Polek nie zdołała przejść choćby przez kwalifikacje. Trzeba ocenić to jako, niestety, bardzo słaby występ naszej kadry.
Trzy pierwsze miejsca w eliminacjach zajęły Szwedki. Najlepszą z nich była Linn Svahn z czasem 3:36.21. Jonna Sundling zajęła drugie miejsce (3:37.24). Trzecia lokata zostałą wywalczona przez Johannę Hagström (3:38.85).
W kwalifikacjach do ćwierćfinału udział wzięło 89 zawodniczek. Najgorszy czas osiągnęła Litwinka Ieva Dainyte - 4:49.25.
Ćwierćfinały w tej dyscyplinie zaplanowane są na godzinę 11:45. Jeszcze dziś rozdane zostaną medale. Wielki finał odbędzie się o 13:09. Te etapy już jednak bez udziału Polek.
Aktualizacja:
W wielkim finale wygrałą Szwedka Linn Svahn - została tym samym mistrzynią olimpijską w sprincie stylem klasycznym.
Drugie miejsce zajęła Jonna Sundling, brąz trafił w ręce Mai Dahlqvist. Tym samym mamy szwedzkie podium.














