Polska olimpijka przeżyła koszmarny wypadek. Pokazała, co uchroniło ją od dramatu
Kamila Sellier podczas biegu ćwierćfinałowego na 1500 metrów doznała bardzo groźnie wyglądającego wypadku. Polska zawodniczka straciła równowagę i wywróciła się, a przy tym uderzyła głową o płozę jadącej przed nią zawodniczki z USA. Na miejscu od razu zajęli się nią ratownicy i Polka została przetransportowana do szpitala, gdzie musiała przejść operację. Teraz pokazała, co pozwoliło ocalić ją od większego dramatu.

Na szczęście dla Sellier, sprawa nie skończyła się trwałym ubytkiem na zdrowiu. Zawodniczka miała pocięty policzek i problemy z okiem. Szybko została przeniesiona do szpitala, gdzie miała ją czekać pilna operacja. Po wszystkim okazało się, że stan Polki jest stabilny, choć ból nie dawał jej przespać nocy. Teraz sytuacja wygląda już o wiele lepiej.
Dramatyczny wypadek Kamili Sellier
To nie miało tak wyglądać. Kamila Sellier w ćwierćfinale na 1500 metrów chciała osiągnąć możliwie jak najlepszy wynik i spróbować przejść do kolejnego etapu zmagań. Pech jednak dał o sobie znać w bardzo nieprzyjemnym momencie.
Polka straciła równowagę na trasie i upadła. W momencie upadku, jedna z zawodniczek zahaczyła ją jeszcze swoją płozą. Choć dla łyżwiarzy szybkich to chleb powszedni i takie wypadki zdarzają się często, to tym razem sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Sellier musiała przejść operację, obawiano się, że może stracić oko.
Kamila Sellier pokazała, co ją uratowało
Sellier znalazła się w trudnej sytuacji, ale, na szczęście, udało jej się ocalić oko i zapewne niebawem wróci do treningów. Zawodniczka postanowiła pokazać, co sprawiło, że nie nabyła urazu, który towarzyszyłby jej już do końca życia.
"Okulary, które najpewniej ocaliły moje oko" - napisała, pokazując swój sportowy sprzęt. Na okularach widoczna była rysa i wgniecenie po uderzeniu płozy. To pokazuje, jak ważna jest ochrona oczu podczas zawodów i treningów.














