Polska na równi z Białorusią, "przegrywa" z Rosją. Na czele niespodzianka
Rozwój łyżwiarstwa szybkiego w Polsce przez lata utrudniał brak profesjonalnej hali, co wymuszało na sportowcach liczne wyjazdy zagraniczne i wyrzeczenia w życiu prywatnym. Budowa Areny Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim była znaczącym krokiem, lecz Polska nadal pozostaje w tyle za światowymi potęgami pod względem liczby obiektów. Ile dokładnie takowych mają Chińczycy, Rosjanie czy uważani za potęgę tej dyscypliny sportu Holendrzy?

- Czasami sami sobie zadajemy pytanie, jak to zrobiliśmy. Wszystko przeciw nam. Zdobywamy kolejne sukcesy, kolejne medale pokazują, że mamy sportowców, ale nie mamy najważniejszej rzeczy, czyli hali lodowej. Musimy wyjeżdżać za granicę, poświęcać kosztem swoich rodzin, bliskich, większość czasu spędzamy na walizkach. Często wracam do domu, przepakowuję się, mojego życia prywatnego nie ma. Nie ma miejsca, gdzie moglibyśmy się przygotowywać do najważniejszej imprezy, jaką są igrzyska olimpijskie - mówił gorzko w lutym 2014 roku Zbigniew Bródka.
Głos świeżo upieczonego mistrza olimpijskiego wybrzmiał wtedy mocno i przyczynił się do przełomu. W 2017 r. oddano do użytku Arenę Lodową w Tomaszowie Mazowieckim. Na efekty nie trzeba było czekać długo, większość szans medalowych naszych zawodników na tych IO pochodzi z łyżwiarstwa szybkiego.
Bródka niedawno ponownie zabrał głos w tej sprawie. W rozmowie z TVP Sport apelował o to, by po lodowisku w Tomaszowie i Zakopanem (ukończone w 80 procentach) pojawiły się kolejne.
Troszeczkę lepiej to wygląda, ale podkreślam cały czas: nasze oczekiwania są, przynajmniej moje jako zawodnika, który w tym sporcie jest ponad 20 lat, abyśmy stworzyli system, który da nam możliwości oczekiwania tych medali na kolejnych igrzyskach. My musimy po prostu zbudować kolejne hale lodowe, dzięki czemu będziemy mieć więcej zawodników, którzy będą przywozić medale
Choć Polska jest jednym z zaledwie ośmiu państw Europy, które posiada przynajmniej jedną halę lodową, to jasne jest, że daleko nam do potęg. W tej chwili tyle samo co my mają Białorusini, Szwedzi, Włosi (arena z tych IO się nie liczy, bo jest na co dzień halą expo) i Kazachowie.
Kiedy oddana zostanie ta w Zakopanem, dogonimy Stany Zjednoczone i Koreę Południową. Brakuje nam trochę chociażby do Niemiec (3) czy Rosji (5). Co ciekawe, pierwsze miejsce w zestawieniu nie dla Holandii. Choć licząc wszystkie zakryte tory jest takowych ponad 20, to typowych hal ma 8. Liderem są Chiny.
Lista pełnowymiarowych hal lodowych w poszczególnych państwach:
Chiny - 9
Holandia - 8
Rosja - 5
Norwegia - 4
Kanada, Niemcy, Japonia - po 3
Korea Płd., USA - po 2
Polska, Białoruś, Szwecja, Włochy, Kazachstan - po 1














