Polacy polowali na rekord na igrzyskach. Zabrakło tylko 0,01 sek.

Dwóch sportowców w kombinezonach olimpijskich i kaskach pozuje na torze saneczkarskim, tłum kibiców w tle oraz widoczne oznaczenia igrzysk olimpijskich. Na ekranie widoczne są nazwiska zawodników i informacje o wynikach.
Wojciech Chmielewski i Michał GancarczykSzymon Sikora/PKOlmateriały prasowe
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

W skrócie

  • Wojciech Chmielewski i Michał Gancarczyk zajęli 13. miejsce w dwójkach saneczkarskich podczas igrzysk olimpijskich.
  • Polakom zabrakło 0,01 sekundy do ustanowienia rekordu startu na torze w Cortinie d'Ampezzo.
  • Chmielewski rozważa zakończenie kariery sportowej, a Gancarczyk debiutował w igrzyskach.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Damian Żurek: Zabrakło trochę szczęściaPolsat Sport

Polacy zapolowali na rekord. Zabrakło tylko 0,01 sek. "Nie wiem, co się stało"

Chcieliśmy zrobić rekord startu na tym torze. Poszliśmy bardzo mocno. W pierwszym ślizgu lekko puściły mi ręce. Przy drugim trochę zwolniłem. Nie ogarnąłem tego. Ta wieża taka jest, że czasem płata takie figle
przyznał 31-latek.

Zobacz również:

    Rywale odskoczyli. Wszystko rozbija się o sprzęt

    Jestem zaskoczony dyspozycją Kanadyjczyków, czy Słowaków. Byli poza naszym zasięgiem. Przede wszystkim sprzętowym. Potrzebny jest nam przede wszystkim tor, a jak nie go nie będzie, to musimy mieć kogoś, kto będzie badał, sprawdzał i szukał w sprzęcie. Jeździmy na niemieckich kilkuletnich sankach. Owszem, miska jest super. Ale trzeba szukać metalu. Wszyscy kombinują i ciągle słyszymy: materiał, materiał, materiał
    dodał.

    Koniec kariery Wojciecha Chmielewskiego?

    19-latek zadebiutował w igrzyskach. Jeszcze rok temu nawet o tym nie myślał

    Jeszcze rok temu nie pomyślałbym o tym, że będę na igrzyskach. Życie jednak jest nieprzewidywalne. Przytrafiła się taka okazja. Bardzo ciężko przepracowaliśmy całe lato. Zostaliśmy jedną z najszybszych dwójek na świecie, jeśli chodzi o start. Mimo różnych przeciwności losu wystąpiliśmy w igrzyskach i nasz pierwszy ślizg był bardzo dobry, a w drugim mieliśmy lekkie problemy
    mówił Gancarczyk, który zaraz na początku przygotowań do sezonu złamał rękę.

    Zobacz również:

    Zjazdowiec na torze saneczkowym w trakcie zimowych igrzysk olimpijskich, ubrany w czerwono-biały kombinezon, z kaskiem ochronnym na głowie oraz widocznym numerem startowym i logotypami olimpijskimi.
    Wojciech Chmielewski i Michał GancarczykJure MAKOVEC/EPAPAP
    Dwóch polskich zawodników w stroju startowym i kaskach zjeżdża na sankach torowych podczas zawodów olimpijskich, na tle widoczne są obręcze olimpijskie.
    Wojciech Chmielewski i Michał GancarczykTIZIANA FABI AFP
    Zawodnik startujący na torze saneczkowym, jadący na sankach obok napisu Milano Cortina 2026 i olimpijskich kół na lodowej ścianie, a całość uchwycona szerokokątnym obiektywem pod zadaszoną trybuną.
    Wojciech Chmielewski i Michał GancarczykJure MAKOVEC/EPAPAP