PKOl nie czekał na koniec ceremonii. Jest gorący komunikat. W sieci poruszenie
Jeszcze w trakcie ceremonii zamknięcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w sieci pojawił się wyczekiwany komunikat PKOl. Podano dzień i godzinę przylotu polskiej ekipy z Włoch. Samolot z "Biało-Czerwonymi" na pokładzie wyląduje na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina w poniedziałek ok. godz. 21:50. Kibice będą mogli powitać naszych reprezentantów, ze srebrnym medalistą Władimirem Semirunnijem na czele.

Po 16 dniach dobiegła końca impreza czterolecia, którą od 6 lutego śledziliśmy na olimpijskich obiektach w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. W niedzielny wieczór rozpoczęła się ceremonia zamknięcia igrzysk w antycznym amfiteatrze Arena di Verona.
Jeszcze w trakcie jej trwania na koncie Polskiego Komitetu Olimpijskiego w serwisie X pojawił się komunikat wyczekiwany przez najwierniejszych kibiców "Biało-Czerwonych".
Polska ekipa wraca z zimowych igrzysk olimpijskich. Podano oficjalnie dzień i godzinę przylotu
"Kto chce spotkać polskich olimpijczyków, którzy wracają z XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich?" - pyta PKOl na platformie X.
"Zapraszamy na oficjalne przywitanie części składu Olimpijskiej Reprezentacji Polski, a wśród sportowców m.in. nasz wicemistrz olimpijski Władimir Semirunnij" - to dalsza część komunikatu.
Z podanych informacji wynika, że samolot z polskimi olimpijczykami na pokładzie wyląduje na stołecznym lotnisku im. Fryderyka Chopina - w poniedziałek ok. godz. 21:50.
Cześć naszych reprezentantów wróciła do kraju już wcześniej. Był w tej grupie m.in. Kacper Tomasiak, który zdążył nawet wystartować w mistrzostwach Polski w skokach narciarskich. W Wiśle sięgnął po złoty medal.
Na ZIO 2026 Polska sięgnęła po cztery krążki. Trzy z nich wywalczył właśnie Tomasiak - dwa srebrne (na skoczni normalnej i w konkursie duetów z Pawłem Wąskiem) i jeden brązowy (na obiekcie dużym). Srebro zawisło również na szyi wspomnianego Semirunnija (łyżwiarstwo szybkie, 10000 m).
W klasyfikacji medalowej "Biało-Czerwoni" zajęli 21. pozycję. To wyraźny progres w porównaniu z igrzyskami sprzed czterech lat. Z Pekinu wróciliśmy z jednym brązowym medalem.













