Pilny apel Polki ze szpitala. Takie słowa po koszmarze, to musi być koniec
Wielkim dramatem zakończyły się dla Kamili Sellier tegoroczne igrzyska olimpijskie. Polka w swoim ostatnim starcie brała udział w wypadku, po którym z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala. Zapewne pozostanie w nim jeszcze trochę czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że nasza rodaczka aktywna jest w mediach społecznościowych. W niedzielne popołudnie pilnie zaapelowała w ważnej sprawie dotyczącej rywalki. Ta od momentu przykrego zdarzenia mierzy się ze sporym hejtem. "Wybierzmy życzliwość zamiast nienawiści" - napisała 25-latka.

Ani jednego medalu nie zdobyli nasi przedstawiciele w short tracku podczas włoskiej imprezy czterolecia. Brak spektakularnych sukcesów zszedł jednak na dalszy plan w czwartkowy wieczór po koszmarnym upadku Kamili Sellier. Polka miała ogromnego pecha, ponieważ dodatkowo niefortunnie oberwała łyżwą od Kristen Santos-Griswold. Doszło do rozcięcia twarzy w okolicy oka, konieczny był pilny transport do placówki medycznej. Kibice z przerażeniem wyczekiwali wyczekiwali na oficjalne komunikaty. Pojawiły się one między innymi wczoraj.
"Kamila w tej chwili czuje się dobrze i pozostaje pod opieką specjalistów. Zostanie w placówce na dalszą diagnostykę do poniedziałku, kiedy zapadnie decyzja dotycząca dalszego postępowania lekarzy" - przekazała mediom polska misja olimpijska, o czym donosił Artur Gac z naszej redakcji. "Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza, niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze" - oznajmiła natomiast sama zawodniczka, która opublikowała fotografię ze szpitalnego łóżka.
Kamila Sellier prosi o spokój. Jej rywalka mierzy się z ogromnym hejtem
Okazuje się, że wielki dramat przeżywa nie tylko ona. Z hejtem zmaga się Kristen Santos-Griswold. Profile Amerykanki zalały się nieprzyjemnymi wiadomościami. Doszło do tego, iż zareagować postanowiła Polka. "To, co się stało, nie było niczyją winą. Taka jest natura naszego sportu - wiąże się on z nieodłącznym ryzykiem, a ja mam tego pełną świadomość za każdym razem, gdy wychodzę na lód. Proszę, pamiętajcie, że wypadki się zdarzają i nikt nie chciał, aby do tego doszło. Wspierajmy się nawzajem zamiast wytykać palcami" - napisała w relacji na Instagramie.
"Wybierzmy życzliwość zamiast nienawiści. @kristensantos, przesyłam ci mnóstwo miłości i uścisków, wiem, że dla ciebie to również nie jest łatwy czas" - podsumowała, imponując swoją postawą. Na pewno zostanie ona doceniona przez kibiców, którzy wciąż trzymają kciuki za zdrowie sportsmenki pochodzącej z Elbląga. Kolejne wieści dotyczące stanu zdrowia 25-latki są tylko kwestią czasu. I oby były to pozytywne meldunki.














