Ona i Kamil Stoch poniosą polską flagę na igrzyskach. Próbowała swoich sił w polityce
Natalia Czerwonka i Kamil Stoch - oto polska para chorążych, która poniesie biało-czerwone flagi podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich 2026. Osiągnięcia obojga chorążych są szeroko znane, każde z nich zasłużyło swoją ciężką pracą i wspaniałą karierą na ten zaszczyt. Co jednak ciekawe, Natalia Czerwonka ma za sobą również próby działań w polityce. Dziś działa m.in. jako radna.

Co ciekawe, zarówno Czerwonka jak i Stoch poniosą flagi na... dwóch różnych ceremoniach otwarcia. Łącznie będzie ich cztery. To eksperyment, który chcieli wypróbować Włosi podczas tegorocznych igrzysk. Te będą rozgrywać się przede wszystkim w Mediolanie, ale także Cortinie, Predazzo i Livigno - w Mediolanie flagę poniesie Czerwonka, a w Predazzo - Kamil Stoch.
Natalia Czerwonka i Kamil Stoch chorążymi reprezentacji Polski na ZIO 2026
26 stycznia Polski Komitet Olimpijski ogłosił, że chorążymi reprezentacji Polski podczas nadchodzących zimowych igrzysk olimpijskich będą Natalia Czerwonka i Kamil Stoch. Postanowiono przedstawić również ich osiągnięcia. Dla srebrnej medalistki wyścigu drużynowego z Soczi będą to już piąte igrzyska, w których weźmie udział.
Co ciekawe, w 2022 roku Czerwonka informowała o zakończeniu kariery. "Teraz zależy mi, aby moi wychowankowie nie tylko uczestniczyli w igrzyskach olimpijskich, ale wrócili z nich z medalami. Ja swój już zdobyłam. O swoich marzeniach trzeba mówić głośno i śmiało" - tłumaczyła. Potem jednak postanowiła jeszcze raz spróbować swoich sił i udało jej się znów błysnąć, co dało jej miejsce w reprezentacji Polski panczenistów na igrzyskach.
Natalia Czerwonka próbowała swoich sił w polityce
Czerwonka jest niezwykle zasłużona dla swojej dyscypliny. Prócz srebra igrzysk olimpijskich ma również na koncie medale mistrzostw świata i mistrzostw Europy. 34 razy była także mistrzynią Polski. Postanowiła jednak poszukać też szczęścia poza sportem i choć myślała o dalszym związaniu się z łyżwiarstwem szybkim, to znalazła dla siebie szansę w innej dziedzinie - polityce.
Swoje starty w wyborach zaczęła w 2014 roku od kandydowania na radną sejmiku województwa dolnośląskiego. Robiła to z ramienia Bezpartyjnych Samorządowców - w tej formacji w tym samym roku o mandat starał się także Paweł Kukiz, któremu udało się uzyskać odpowiednią liczbę głosów. Czerwonka musiała wtedy obejść się smakiem.
Potem jednak wystartowała w 2015 roku z listy JOW Bezpartyjni, tam jednak doszło do dość zaskakującego zdarzenia - z listy wypisało się zbyt wielu kandydatów i ostatecznie została ona wyrejestrowana. Raz jeszcze, w 2023 roku, startowała do Sejmu z listy Bezpartyjnych Samorządowców, ale nikomu z tej formacji nie udało się uzyskać mandatu.
Z radością jednak Czerwonka wspomina wybory samorządowe w 2024 roku. Wtedy udało jej się zostać radną powiatu lubińskiego i od tego czasu łyżwiarka zasiada i współdecyduje od losach rodzinnego miasta i powiatu.













