Nowe wieści z Włoch po fatalnym wypadku Polki. W końcu dobre
Katarzyna Kochaniak-Roman z Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) przekazała nowe wiadomości na temat Kamili Sellier, która miała fatalny wypadek w czasie rywalizacji w short tracku w zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Polka trzy dni temu trafiła do szpitala. Teraz z Włoch napłynęły radosne wieści.

Kamila Sellier mocno ucierpiała podczas ćwierćfinału w rywalizacji w short tracku na 1500 metrów w zimowych igrzyskach olimpijskich. Nie tylko nie dojechała do mety po upadku, ale także musiała zostać przewieziona do szpitala. O tym wypadku mówił cały świata, bo pojawiło się na lodzie sporo krwi.
Polka, upadając, została zahaczona przez łyżwę rywalki. Ta przecięła jej policzek, a w szpitalu przeprowadzona musiała zostać rekonstrukcja jednej z kości twarzy zawodniczki. Gruntownej diagnostyce poddano także lewe oko Sellier.
Katarzyna Kochaniak-Roman: Kamila wychodzi ze szpitala
Teraz Katarzyna Kochaniak-Roman z Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) przekazała nowe wiadomości.
Mamy nowe wieści i na szczęście są one dobre. Kamila wychodzi ze szpitala i będzie wracała z rodzicami samochodem do Polski. Czuje się dużo lepiej, choć oczywiście jest jeszcze bardzo obolała. Resztę diagnostyki będzie przechodziła w kraju
W social mediach głos niedawno zabrała także sama zainteresowana, która postanowiła stanąć w obronie Kristen Santos-Griswold, której to łyżwa trafiła ją w twarz. Amerykanka zmaga się z ogromnym hejtem po tym zdarzeniu. Sellier poprosiła jednak fanów o wyrozumiałość.
"To, co się stało, nie było niczyją winą. Taka jest natura naszego sportu - wiąże się on z nieodłącznym ryzykiem, a ja mam tego pełną świadomość za każdym razem, gdy wychodzę na lód. Proszę, pamiętajcie, że wypadki się zdarzają i nikt nie chciał, aby do tego doszło. Wspierajmy się nawzajem, zamiast wytykać palcami" - napisała w relacji na Instagramie.
Z Mediolanu - Tomasz Kalemba, Interia Sport










