Niemka straciła złoty medal. W tle historyczny występ Polki na igrzyskach
W swoim trzecim ślizgu Linda Weiszewski pokazała się z naprawdę dobrej strony i udało jej się awansować o dwie pozycje względem poprzednich startów. 17. lokata utrzymała się już do końca rywalizacji, chociaż "dramaturgii" dostarczyła mijanka z Niemką Kim Kalicki. Złoty medal na ostatnim ślizgu straciła z kolei prowadząca do tej pory inna Niemka, Laura Nolte. Wygrała Elana Meyers Taylor, podium uzupełniła Kaillie Armbruster Humphries.

Już samym udziałem w rywalizacji monobobów, Linda Weiszewski zapisała się na kartach historii, będąc pierwszą Polką, która przy okazji debiutu, pojawiła się w tej dyscyplinie na igrzyskach. Dwa niedzielne ślizgi nie były jednak przesadnie udane.
Po pierwszym z nich Polka była na 20. miejscu, a wyprzedzały ją m.in. Mica Moore z Jamajki, czy Lin Sin-Rong z Tajwanu. Druga próba okazała się nieco lepsza, bo Weiszewski poprawiła swoją lokatę o jedną pozycję. Najważniejsze były jednak poniedziałkowe zmagania.
Wieczorna pora, brak słońca oraz lekki mróz sprawiły, że tor był naprawdę szybki, a czołówka bez problemu pokonywała ślizg poniżej minuty. Elana Meyers Taylor z USA najpierw ustaliła rekord toru na 59.08, a później jej rodaczka Kaillie Armbruster Humphries wyrównała ten wynik. Prowadzenie utrzymała jednak Niemka Laura Nolte i to ta trójka będzie liczyć się w walce o medale.
Mica Moore i Kim Kalicki z kolei pojechały bardzo chaotycznie i były bliskie kilku upadków, co przełożyło się olbrzymią stratę i szansę dla Polki. Wieszewski zaczęła z czasem startu 5:54 i nie popełniała blędów po drodze, kończąc ślizg z czasem 1:00:11. To dało jej 17. miejsce po swojej próbie. To pozwoliło jej wyprzedzić Niemkę Kalicki. Dodatkowym plusem był 13. czas przejazdu po 3. ślizgu. To pozwoliło wywalczyć 4. ślizg.

W ostatnim ślizgu Polka zaczęła jeszcze lepiej, bo z czasem 5:52. Dalej było jednak już gorzej, bo Weiszewski popełniła kilka błędów, które ostatecznie doprowadziły do tego, że zaczęła topnieć jej przewaga nad Kalicki. I na mecie Niemka odrobiła pozycję.
Chwilę później jednak fatalny przejazd zaliczyła Brytyjka Adele Nicoll, lądując za Polką. To by koniec roszad z Weiszewski w roli głównej. Polka obroniła pozycję z 3. ślizgu i zajęła ostatecznie 17. miejsce. Po złoto sięgnęła Elany Meyers Taylor. Srebro powędrowało w ręce Laury Nolte, a brąz Kaillie Armbruster Humphries. Niemka prowadziła, ale popełniała za dużo błędów podczas ostatniego przejazdu. Zadecydowały 0.04 sekundy.














