Najmłodszy Polak na igrzyskach zadziwił świat. Zmotywował go Kacper Tomasiak
Warto przyglądać się karierze 18-letniego jeszcze Grzegorza Galicy. To najmłodszy polski zawodnik w reprezentacji Polski na zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo (6-22 lutego). Dopiero co zadebiutował w tej imprezie, a już zadziwił świat. Jak się okazuje, zmotywował go Kacper Tomasiak.

W skrócie
- Grzegorz Galica zadebiutował na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, startując po raz pierwszy w biathlonowym biegu indywidualnym na 20 km.
- Zajął 33. miejsce z trzema minutami karnymi za pudła na strzelnicy, będąc drugim nastolatkiem w historii igrzysk, który przed 19. urodzinami uplasował się w pierwszej czterdziestce.
- Galica przyznał, że był zmotywowany sukcesem rówieśnika Kacpra Tomasiaka, który zdobył wicemistrzostwo olimpijskie na skoczni normalnej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Grzegorz Galica zanotował w czasie zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo debiut w tej imprezie. I to podwójny. Po raz pierwszy w karierze wystąpił bowiem w Anterselvie w biathlonowym biegu indywidualnym w gronie seniorów, który odbywa się na dystansie 20 kilometrów.
Do tej pory najdłuższy dystans, na którym startował zawodnik KS Turbacz XC, to było 12,5 km.
Bardzo udany debiut Polaka w igrzyskach. Dopiero drugi taki przypadek w historii
Galica na strzelnicy zanotował trzy "pudła", co wiązało się z trzema minutami karnymi. Zajął 33. miejsce, mając 32. czas biegu. Gdyby strzelał na czysto, byłby w "10". Ostatnim z Polaków, który na dystansie 20 km uzyskał lepszy rezultat w biegu był Tomasz Sikora (13. czas w grudniu 2010 roku w Oestersund)
- Gdyby Galica strzelał na czysto, to byłby w ósemce. Pokazał potencjał i to jest bardzo optymistyczne. Zrobił duży progres biegowy w ostatnich miesiącach. Nie strzelał jednak na swoim poziomie. W "stójce" było dobrze. Poza tym strzelał bardzo szybko. Miał jeden z lepszych czasów na strzelnicy - mówił Uros Velepec, trener kadry polskich biathlonistów.
Mimo tego Polak zadziwił świat. Niezawodny Sebastian Krystek zauważył, że 18-latek jest zaledwie drugim biathlonistą w historii igrzysk olimpijskich, który przed swoimi 19. urodzinami zajął lokatę w "40".
Pierwszym był Szwed Mikael Loefgren - 22. zawodnik sprintu igrzysk w Calgary, a później zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 1992/1993. Zatem tak dobrze w tak młodym wieku nie biegali najwięksi giganci tego sportu.
Grzegorz Galica: Jest duży niedosyt. Sukces Kacpra jest motywujący
- Mimo debiutu w igrzyskach, nie było wielkich emocji. Bardziej oczekiwałem od siebie tego, żeby za bardzo nie zepsuć tego biegu. Skupiałem się po prostu na zadaniu - przyznał mieszkaniec Poronina.
Galica już po starcie mówił jednak o niedosycie.
Jest duży niedosyt, bo popełniłem trochę błędów na strzelnicy, Biegowo wyglądało to w porządku, ale mam jeszcze rezerwy. To był jednak mój pierwszy bieg w karierze na 20 kilometrów i nie do końca wiedziałem, jak rozłożyć siły na trasie, w którym momencie przycisnąć, a w którym odpuścić. Jak na debiut było w porządku, ale wiem, że mogło być dużo lepiej
Dzień wcześniej nasz biathlonista obejrzał popisy swojego rówieśnika Kacpra Tomasiaka, który został wicemistrzem olimpijskim na normalnej skoczni w Predazzo.
- Wszyscy razem oglądaliśmy konkurs skoków i była duża radość. Ten sukces Kacpra jest motywujący - zakończył.
Zobacz również:














