Kolejne Polki zaatakowane na igrzyskach. Opowiedziały o wszystkim
Nie tylko Pola Bełtowska, ale także nasze saneczkarki stały się obiektem ataku hejterów. Dominika Piwkowska i Nikola Domowicz w Cortinie d'Ampezzo zajęły szóste miejsce w rywalizacji dwójek. To ogromny sukces tych dziewczyn, dlatego pojawiły się łzy radości. Po zawodach nie było już tak wesoło, bo Polki przyznały, z czym się mierzyły przed startem.

W ostatnich dniach głośno było po wyznaniu skoczkini narciarskiej Poli Bełtowskiej. Ta przyznała, że została ostro zaatakowana. Otrzymywała przykre prywatne wiadomości.
Teraz okazuje się, że z hejterami miały do czynienia też nasze saneczkarki, które zanotowały bardzo dobry wynik, kończąc igrzyska na szóstej pozycji.
Nikola Domowicz zaatakowana w social mediach. I to tuż przed startem
- Bardzo współczujemy Poli, bo nie wiemy, dlaczego ten hejt na nią spadł. Co ta dziewczyna złego zrobiła? Naprawdę tego nie rozumiem. Jesteśmy sportowcami, więc wiemy, z czym się mierzymy. Wiem, ile ona serca włożyła w sport, a dzieją się rzeczy nie pomyślenia - powiedziała Nikola Domowicz.
Ona sama i to w dniu startu zetknęła się z podobnymi osobami. W rozmowie z Interia Sport przyznała:
Rano przed startem miałam też wymianę zdań w social mediach z kilkoma osobami. Nie spodziewałam się, że rodacy, zamiast wspierać swoich zawodników, tylko plują w ich kierunku jadem. Narzekają. Ludzie cieszmy się, bo to są igrzyska! To jest przykre, kiedy czyta się wyzwiska. Mało kto wie, ile sportowiec poświęca, by godnie reprezentować kraj. Jesteśmy pół roku poza domem. Żyjemy na walizkach. Ludzie tego nie widzą. Dla nich liczy się tylko medal.
- Najlepszym tekstem jest, że "jadą na wakacje". Tak. Jesteśmy na wakacjach, ale zapracowałyśmy ten wyjazd. To było sześć trudnych lat - dodała.
"Pola, jesteśmy z tobą!"
Nasze saneczkarki nie miały łatwych warunków do przygotowań. W Polsce nie ma toru, na którym mogłyby trenować. Do tego jeżdżą na starym i wysłużonym sprzęcie, a mimo tego robiły, co mogły, by uzyskać jak najlepszy wynik. I to szóste miejsce jest dla nich nagrodą za trud.
Takimi hejterami nie należy się w ogóle przejmować. To są kanapowi Janusze, którzy siedzą przed telewizorem i nic innego w życiu nie robią. Pola, jesteśmy z tobą! Trzymaj się i nie daj się żarłaczom klawiaturowym!
- To są w większości osoby, które nic w życiu nie osiągnęły. Gdyby chociaż zapracowały na coś, to nie pisałyby takich rzeczy. To są osoby smutne, którym w życiu nic nie wyszło i chcą się wyżyć. Pola ma dopiero 19 lat. Ma całą karierę przed sobą. To był debiut olimpijski, a w nim dzieją się różne rzeczy. Czasami coś nie wyjdzie - dodała Domowicz.
Z Cortiny d'Ampezzo - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:














