Historyczny występ polskich biathlonistek. Francuzki ze złotem
Trudno było spodziewać się bardzo wysokiego miejsca polskich biathlonistek w środowej sztafecie 4x6 kilometrów. Urodzeni optymiści napominali o teoretycznej szansie medalowej, ale nasz zespół był raczej prognozowany do któregoś z miejsc w końcówce pierwszej dziesiątki. Ostatecznie "Biało-Czerwone" zajęły szóste miejsce. Po złoto sięgnęły Francuzki.

W optymistycznym założeniu sztafeta w biathlonie pań była naszą przedostatnią bądź ostatnią teoretyczną szansą medalową na tych igrzyskach (niektórzy sugerują jeszcze łyżwiarza Władimira Semirunnija na 1500 metrów, ale jego trener znacznie tonuje nastroje, to nie był główny punkt ich przygotowań). Szkoleniowiec naszych zawodniczek miał nadzieję, że "Biało-Czerwone" okażą się czarnym koniem.
Polskie biathlonistki walczyły do samego końca. Znakomity występ "Biało-Czerwonych" w sztafecie, historyczny wynik
Nasze rodaczki były stawiane w hierarchii sił na miejscach 8-10 (startowało 20 drużyn). Każda biathlonistka miała do przebiegnięcia 6 kilometrów.
Na pierwszym etapie mieliśmy Annę Mąkę. Przy pierwszym punkcie pomiaru zajmowała 13. miejsce. Ze strzelnicy wybiegła jako 16., pudłowała, więc musiała korzystać z dodatkowych nabojów. Na strefie zmian pojawiła się bardzo zmęczona jako 15. ze stratą 55,5 sekundy do prowadzącej Szwecji. Walkę następnie przejęła Kamila Żuk.
Zaczęła od 5/5 w pozycji leżącej i opuściła strzelnicę tracąc 43,8 sekundy do liderek. Na trasie różnica ta zaczęła się zmniejszać i do kolejnego strzelania (tym razem na stojąco) Polka pochodziła ze stratą 31,3 sekundy do liderek. Niestety, ten fragment rywalizacji nasza biathlonistka rozpoczęła od pudła, ostatecznie dobierała aż dwa pociski. Mimo wszystko udało jej się awansować na 11. pozycję. Na strefę zmian "Biało-Czerwona" dotarła jako dziewiąta z czasem o 44,3 sekundy gorszym od liderek.
Wówczas do akcji wkroczyła Joanna Jakieła. Polka na pierwsze strzelanie dotarła z 10. czasem i spisała się bezbłędnie. Bez ani jednego pudła opuściła strzelnicę i awansowała na siódmą pozycję, tracąc do Francuzek 48,8 sekundy. Na trasie nasza zawodniczka utrzymała pozycję, jednak po strzelaniu w pozycji stojącej, w którym nasza zawodniczka dobierała aż trzy naboje, spadła na dziewiątą lokatę. Na ostatnich kilometrach Polka spisała się znakomicie i na strefę zmian dotarła jako siódma, Francuzki tymczasem umocniły się na czele.
Jako ostatnia do rywalizacji w biało-czerwonych barwach przystąpiła Natalia Sidorowicz. Nasza zawodniczka przyspieszała z kilometra na kilometr, a następnie zaliczyła 5/5 w pozycji leżącej i wyjechała ze strzelnicy z szóstym najlepszym czasem. Do drugiego strzelania Polka przystępowała jako piąta, musiała jednak dobrać trzy naboje i po tej części rywalizacji spadła na szóstą pozycję. Na metę dotarła jako szósta, z czasem o 2:14.8 gorszym od triumfatorek z Francji.
Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz przeszły do historii polskiego biathlonu - ich występ był najlepszym w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Do tej pory najlepszym wynikiem naszej sztafety kobiet (4x6 km) w biathlonie na tej imprezie było siódme miejsce, które Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz, Weronika Nowakowska-Ziemniak wywalczyły podczas igrzysk w Soczi w 2014 roku.
Wyniki sztafety kobiet 4x6km
1. Francja (1+6) - 1:10:22.7
2. Szwecja (1+7) - +51.3
3. Norwegia (0+7) - +1:07.6
...
6. Polska (0+12) - +2:14.8











![Legia Warszawa - Cracovia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFTWQKJ2N4MRX-C401.webp)

![O której dzisiaj skoki narciarskie w Lahti? Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MGA3PJFJFJHP8-C401.webp)
