Co za koszmar Polaka wyprzedził Brazylijczyk. Fatalne wieści z Włoch
Ciąg dalszy fatalnych wieści z kwalifikacji w sprincie. Najpierw Polki, a teraz Polacy odpadli już na etapie kwalifikacji. Maciej Staręga i Sebastian Bryja zajęli miejsca poza czołową trzydziestką. Od drugiego z wymienionych lepszy okazał się m.in. reprezentant Brazylii i dwóch Australijczyków. Bezkonkurencyjny był faworyt do złotego medalu - Johannes Hosflot Klaebo z Norwegii.

Tuż po rozczarowującym występie Polek w sprincie stylem klasycznym na igrzyskach olimpijskich, rozpoczęły się kwalifikacje panów.
Polskę w tej dyscyplinie reprezentowali Maciej Staręga i Sebastian Bryja. Piszemy w czasie przeszłym, ponieważ to już koniec marzeń o awansie do dalszego etapu w sprincie.
Polacy nie przeszli kwalifikacji w sprincie. Koniec marzeń
Maciej Staręga ukończył swój przejazd jako pierwszy z Polaków. Do najlepszych zawodników w kwalifikacjach zabrakło jednak bardzo wiele. Czas 3:22.28 zapewnił mu dopiero 40. miejsce.
Sebastian Bryja również nie dał rady. Reprezentant Polski ukończył sprint z czasem 3:26.83, a to dało mu dopiero 53. miejsce.
Maciejowi Starędze do czołowej trzydziestki zabrakło mniej niż cztery sekundy. W sprincie na 1500 metrów taka strata jest już dość pokaźna. Jako ostatni zakwalifikował się Johan Häggström (3:18.73) ze Szwecji.
Johannes Hosflot Klaebo okazał się całkowicie bezkonkurencyjny. Norweg zajął pierwsze miejsce z czasem 3:07.37. Jest on oczywiście głównym faworytem do zdobycie złotego medalu.
Drugie miejsce w kwalifikacjach zajął Amerykanin Ben Ogden, który również może być zadowolony ze swojego występu i z pewnością powalczy o medal w wielkim finale.
Na trzecim miejscu znalazł się natomiast Jules Chappaz z Francji. Jego czas to 3:12.86.
Jak widać, Polakom do ścisłej czołówki zabrakło bardzo wiele. Tym samym skończyły się polskie emocje w sprincie. Jak wspomniano wcześniej, Polki również nie przebrnęły przez kwalifikacje.
Warto wspomnieć, że od Sebastiana Bryji lepszy okazał się m.in. Manex Silva. Jego czas to 3:25.48. Zajął 48. miejsce. Wyżej od Polaka znalazło się również dwóch Australijczyków - Lars Young Vik (51. miejsce) oraz Hugo Hinckfuss (42. miejsce)
Wielki finał w sprincie mężczyzn jest zaplanowany na wtorek. Początek ok. godziny 13:21.














