Choroba "zabrała" jej medal. Polka ujawnia swój plan na igrzyska
Medale mistrzostw świata i Europy już ma, światową czołówkę zna od podszewki, ale jednego wciąż jej brakuje. Natalia Maliszewska przed igrzyskami w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo chce wreszcie odczarować olimpijskiego pecha i sięgnąć po medal, który od lat pozostaje jej niespełnionym marzeniem. Przed pierwszym startem we Włoszech ujawniła swoje plany na tegoroczną edycję imprezy czterolecia.

Natalia Maliszewska od lat jest jedną z najjaśniejszych postaci polskiego short tracku i regularnie potwierdza swoją klasę na międzynarodowych arenach. Zawodniczka z Białegostoku należy do ścisłej światowej czołówki na dystansie 500 metrów, a jej nazwisko od dawna kojarzone jest z medalami najważniejszych imprez. W swoim dorobku ma krążki mistrzostw świata i Europy, wielokrotnie stawała na podium zawodów Pucharu Świata i niejednokrotnie udowadniała, że potrafi rywalizować jak równa z równą z najlepszymi sprinterkami globu. Dla wielu ekspertów od lat pozostaje jedną z największych medalowych nadziei Polski w zimowych dyscyplinach.
Choć jej gablota z trofeami pęka w szwach, wciąż brakuje w niej jednego, wyjątkowego medalu - tego olimpijskiego. To właśnie igrzyska były dla Maliszewskiej najbardziej bolesnym rozdziałem kariery. Dwa poprzednie starty kończyły się ogromnym niedosytem, a nawet dramatem, który na długo pozostawił sportowy żal. Zamiast spełnienia marzeń, Polce towarzyszyło poczucie niesprawiedliwości i pecha, na który nie miała żadnego wpływu.
Najbardziej dotkliwe wspomnienia wiążą się z igrzyskami w Pekinie w 2022 roku. Maliszewska jechała tam jako jedna z faworytek do medalu na 500 metrów, jednak pozytywny test na koronawirusa i chaos organizacyjny sprawiły, że została zamknięta w izolacji i nie dopuszczono jej do startu w koronnej konkurencji. Późniejszy występ na 1000 metrów również zakończył się niefortunnie - upadek w ćwierćfinale przekreślił szanse na dobry wynik. Ostatecznie wróciła z Chin jedynie z szóstym miejscem w sztafecie, co było dalekie od jej ambicji.
Natalia Maliszewska gotowa na igrzyska. Chce odczarować złą passę
Teraz, przed trzecimi igrzyskami w karierze, Maliszewska chce przede wszystkim odczarować złą passę. XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo mają być dla niej nowym otwarciem. "Chciałabym, żeby igrzyska olimpijskie wreszcie były dla mnie prawdziwe. Wystarczy, że wystartuję bez żadnych dodatkowych dram. Chcę zrobić wszystko, co mogę" - podkreślała, cytowała przez PAP.
Jej głównym celem pozostaje dystans 500 metrów, a kibice liczą także na sukces w sztafecie mieszanej, która niedawno sięgnęła po srebro mistrzostw Europy. Czy tym razem los wreszcie się do niej uśmiechnie? Przekonamy się już w nadchodzących dniach.
XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie rozpoczną się 6 lutego i potrwają aż do 22 lutego. Poczynania polskich sportowców we Włoszech śledzić będzie można na bieżąco na stronie Interii.












![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [15.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000LT109DF48UML2-C401.webp)