Zacięta walka o złoto, zdecydował jeden punkt. Nawet Djoković był pod wrażeniem
Do ostatnich chwil ważyły się losy złotego medalu w rywalizacji drużynowej łyżwiarzy figurowych, o końcowej klasyfikacji przesądziła dopiero ostatnia z konkurencji. W tej na lodzie zachwycił Ilia Malinin, którego występ z wysokości trybun obserwował m.in. Novak Djoković. Reakcję tenisisty na popisy reprezentanta Stanów Zjednoczonych uchwyciły kamery.

Podczas poprzednich igrzysk olimpijskich w Pekinie drużynowa rywalizacja łyżwiarzy figurowych odbyła się w cieniu skandalu z udziałem reprezentantki Rosji, Kamilii Walijewej. Ta razem z rodakami wygrała zmagania, ale w związku z ujawnieniem wpadki dopingowej z udziałem nastolatki, stało się jasne, że klasyfikacja końcowa może ulec zmianie. Finalnie do roszady doszło, Rosjanie spadli na trzecie miejsce, złoto przyznano Amerykanom. Ci więc we Włoszech bronili tytułu wywalczonego przed czterema laty.
Wśród dziesięciu drużyn walczących o medale oglądaliśmy Polaków, ci jednak nie byli w stanie nawiązać rywalizacji i podobnie jak cztery inne reprezentacje, odpadli ze zmagań na półmetku, finalnie zostali sklasyfikowani na ostatniej pozycji. Do finałowej fazy zmagań zakwalifikowali się za to Japończycy, Gruzini, Kanadyjczycy, Włosi i Amerykanie.
Emocji nie brakowało do samego końca, Kaori Sakamoto otrzymała najwyższą notę wśród solistek za program dowolny, dzięki czemu Japończycy odrobili straty do Amerykanów, zrównując się z nimi punktami. Wtedy stało się jasne, że po złoto sięgnie ta drużyna, której reprezentant lepiej spisze się w programie dowolnym solistów.
Ilia Malinin zachwycił kibiców. I Novaka Djokovicia
Rywalizację solistów zdominował Ilia Malinin, 21-letni reprezentant Stanów Zjednoczonych otrzymał notę 200.03, dzięki czemu zdobył kolejne 10 punktów dla swojej drużyny i przypieczętował wywalczenie złota. Ze świetnej strony pokazał się też Shun Sato (194.86), ale przegrana przez niego bezpośrednia walka z Malininem sprawiła, że finalnie Japończycy zgromadzili 68 punktów, o jeden mniej niż Amerykanie, i musieli zadowolić się srebrem. Na najniższym stopniu podium z 60 zgromadzonymi punktami stanęli Włosi.
Po finałowych rozstrzygnięciach wiele mówi się o występie Malinina. 21-latek już wcześniej potwierdził, że jest w świetnej formie, w trakcie programu krótkiego wykonał salto w tył, którego przez 50 lat łyżwiarze nie mogli wykonywać.
Reprezentant Stanów Zjednoczonych klasę potwierdził też w niedzielę, po zakończeniu występu doczekał się owacji na stojąco od zachwyconych kibiców, wśród których był m.in. Novak Djoković. Serbski tenisista nie krył podziwu dla utalentowanego łyżwiarza, oklaskami nagrodził go za program, który finalnie dał Amerykanom złoto.
















