Z budowy na arenę olimpijską. Oto pierwszy mistrz ZIO 2026
Pierwsze medale XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich zostały rozdane. Jako pierwszy po mistrzostwo olimpijskie we Włoszech sięgnął narciarz alpejski, Franjo von Allmen, gdy wygrał rywalizację w zjeździe. Tymczasem media społecznościowe obiegła ciekawa informacja na temat przeszłości szwajcarskiego gwiazdora. Mało kto miał o tym pojęcie.

W sobotę rozdano pierwsze medale zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, a jako pierwszy mistrzem olimpijskim został Franjo von Allmen, który okazał się najlepszy w zjeździe mężczyzn. 24-letni Szwajcar sięgnął po złoto w najbardziej prestiżowej konkurencji alpejskiej, dając swojej reprezentacji znakomity początek igrzysk. Jego triumf wzbudził ogromne emocje, tym bardziej że zjazd od lat uchodzi za konkurencję, w której presja i ryzyko są absolutnie największe.
Wygrana von Allmena nie była jednak sensacją. Szwajcar jest aktualnym mistrzem świata w tej konkurencji i w trwającym sezonie Pucharu Świata odniósł już dwa zwycięstwa w zjeździe. Jedno z nich miało miejsce zaledwie tydzień przed igrzyskami w Crans-Montanie, podczas ostatnich zawodów przed olimpijską rywalizacją. Potwierdził w ten sposób znakomitą formę i gotowość do walki o najwyższe cele. Po zakończeniu olimpijskiego przejazdu sam nie krył wzruszenia. "Czuję się jak w filmie. Chyba to jeszcze do mnie nie dotarło. Będę mógł to ocenić dopiero za kilka dni, ale na igrzyskach olimpijskich z pewnością nie można sobie wyobrazić niczego lepszego" - przyznał, cytowany przez PAP.
Franjo von Allmen pierwszym złotym medalistą XXV ZIO 2026. Nie do wiary, kim jest z wykształcenia
Po sportowych emocjach uwagę kibiców i mediów przyciągnął także niezwykle ciekawy wątek z przeszłości nowego mistrza olimpijskiego. Dziennikarz NBC Nick Zaccardi przypomniał, że Franjo von Allmen z wykształcenia jest… stolarzem. Szwajcar ukończył czteroletni staż stolarski, a zanim na dobre przebił się do światowej czołówki narciarstwa alpejskiego, pracował również na placach budowy. Jakby tego było mało, w jego rodzinnych stronach ma nawet dedykowaną kiełbasę w lokalnym sklepie mięsnym, co tylko podkreśla, jak silnie jest związany z lokalną społecznością.
Zwycięstwo von Allmena sprawiło, że Szwajcarzy obronili olimpijski prymat w zjeździe - cztery lata temu w Pekinie złoto zdobył Beat Feuz, który zakończył już karierę.












