Wypowiedź Babiarza nagle przerwana. Kuriozalne sceny przed startem igrzysk
W piątek 6 lutego oficjalnie rozpoczną się 25. zimowe igrzyska olimpijskie. Ceremonia otwarcia zaplanowana jest na godzinę 20:00. Już wcześniej odbywają się jednak różnego rodzaju zmagania. Tak jest, choćby w przypadku łyżwiarstwa figurowego. Podczas występu Madeline Schizas doszło do kuriozalnych scen. Te doprowadziły do tego, że swoją wypowiedź na antenie TVP Sport musiał przerwać Przemysław Babiarz.

Poprzednie igrzyska olimpijskie miały miejsce w trakcie, gdy w Polsce panowały ciepłe temperatury. Nie zabrakło jednak emocji, które nie zawsze związane były stricte z samymi wydarzeniami sportowymi. Jedna z sytuacji wspominana będzie głównie ze względu na osobę Przemysława Babiarza.
Komentator TVP Sport po swoich słowach w trakcie ceremonii otwarcia został na krótki czas zawieszony. Wszystko w związku z tym, że jedna z jego wypowiedzi została uznana za zbyt kontrowersyjną. Szybko wrócił jednak do pracy i towarzyszył kibicom, obserwującym zmagania na antenach Telewizji Polskiej.
Kuriozalna wpadka na igrzyskach. Babiarz musiał przerwać
Wobec tego nie było wątpliwości i Babiarz znalazł się rzecz jasna w obsadzie komentatorskiej Telewizji Polskiej na 25. edycję zimowych igrzysk olimpijskich. Oficjalna ceremonia otwarcia imprezy zaplanowana jest na piątek 6 lutego i rozpocznie się o godzinie 20:00.
Jeszcze przed ceremonialnym zapaleniem olimpijskiego znicza rozpoczęły się rożnego rodzaju zawody. Tak stało się, choćby w przypadku w przypadku łyżwiarstwa figurowego. Wielką uwagę przyciągnął występ Madeline Schizas, która musiała zmierzyć się z koniecznością przerwania swojego programu.
- Madeline Schizas to jedenasta zawodniczka mistrzostw świata... - powiedział Babiarz i natychmiast musiał przerwać. Wtrąciła się współkomentująca Halina Gordon-Półtorak, która rozponała utwór, wskazując, że piosenka z filmu "Król Lew" została puszczona nie od samego początku.
Reprezentantka Kanady ruszyła do sędziego głównego, zgłaszając wpadkę organizatorów. Kanadyjka zgodnie z obowiązującymi przepisami dostała szansę na ponowne rozpoczęcie swojego występu. Tym razem wszystko ułożyło się należycie i 22-latka nie została zaskoczona nieodpowiednim momentem startu utworu.












