Tomasz Sikora grzmi w sprawie biathlonu. "Cofnęliśmy się o 20 lat"
Zimowe igrzyska w Pekinie nie będą dobrze wspominane przez polskich biatlonistów, których wyniki rozczarowały. Niezadowolony z takiego obrotu spraw jest nasz były reprezentant Tomasz Sikora. - Cofnęliśmy się o 20 lat - przyznał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Podczas piątkowych zmaganiach biathlonistek ze startu wspólnego Monika Hojnisz-Staręga - po ośmiu pudłach - zdołała wyprzedzić tylko trzy rywalki, zajmując ostatecznie 27. miejsce. To ona wcześniej osiągnęła najlepszy wynik z polskich biathlonistów w Pekinie, zajmując dziewiątą lokatę w biegu pościgowym. Z polskim biathlonem nie jest dobrze, o czym głośno powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Tomasz Sikora - nasz srebrny medalista olimpijski z 2006 roku.
Pekin 2022. Tomasz Sikora podsumował występ naszych biathlonistów na igrzyskach
- Wynikowo cofnęliśmy się o dwadzieścia lat do igrzysk olimpijskich w Salt Lake City, gdzie 9. miejsce sztafety było najlepszym naszym wynikiem w tamtym występie - przyznał 48-latek.- Związek zapewnia zawodnikom odpowiednie warunki do treningu, mają sprzęt, współpracują z psychologiem, więc jeśli coś kuleje, to system szkolenia - dodał nasz były zawodnik, który po cichu liczył na medal Moniki Hojnisz-Staręgi.
Tomasz Sikora wyraził przy tym nadzieję, że dobrych zmian może wywalczyć Justyna Kowalczyk-Tekieli - dyrektor sportowa Polskiego Związku Biathlonu - która także w gorzkich słowach skomentowała formę polskich biathlonistów.









