Ta historia zmroziła wszystkich. Dramat polskiej medalistki. Na jezdni znalazł ją trener
Natalia Czerwonka, jedna z czołowych polskich panczenistek, ogłosiła zakończenie wyczynowej kariery w październiku 2022 roku. Nie wytrwała jednak w tym postanowieniu i ubiegłej jesieni zmieniła zdanie. Jej naczelny cel to start w zimowych igrzyskach olimpijskich, które w lutym odbędą się w Mediolanie/Cortinie d'Ampezzo. To ma być dla niej definitywne pożegnanie z łyżwiarskim torem. Niewiele jednak brakowało, by kres jej sportowej przygody nastąpił nagle, w niezwykle dramatycznych okolicznościach.

Natalia Czerwonka to wicemistrzyni olimpijska z Soczi w biegu drużynowym. Kiedy na rosyjskiej ziemi odbierała srebrny medal, nie mogła jeszcze wiedzieć, że kilka miesięcy później wszystko legnie w gruzach. Ta historia mogła mieć tragiczny finał.
W sierpniu 2014 roku, podczas zgrupowania w Spale, Czerwonka odbywała trening na rowerze. Przygotowywała się do startu w kolarskich mistrzostwach kraju. Łączyła dwie dyscypliny sportu z powodzeniem.
Natalia Czerwonka uderzyła w traktor. To był moment nieuwagi. Uszkodzony kręgosłup i 12 szwów
Na dużej prędkości Czerwonaka próbowała minąć ustawiony na poboczu ciągnik rolniczy. Nie zauważyła, że tuż za nim stoi kolejny traktor. Zahaczyła kierownicą o koło, a następnie uderzyła w maszynę głową.
- Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kobieta nie zachowała należytej ostrożności i wjechała w zaparkowany na poboczu drogi ciągnik. Była trzeźwa - relacjonowała Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
W miejscu zdarzenia 25-latkę odnalazł jej klubowy trener Arkadiusz Skoneczny. Początkowo czekał na nią na mecie. Po 10 minutach zaniepokojony wsiadł w samochód i pojechał jej szukać. Myślał, że złapała gumę, ale realia okazały się zgoła inne.
Panczenistka trafiła najpierw do szpitala w Tomaszowie Mazowieckim. Po wykonaniu tomografii przetransportowano ją do szpitala wojskowego w Łodzi. Tam trafiła na oddział neurochirurgii i chirurgii nerwów obwodowych.
"Człowiek planuje pół roku do przodu, cały sezon, poszczególne dni i treningi. Tyle miałam w planie. Górski Wyścig Wałbrzyski, obóz z kolarkami torowymi, MP na torze w Pruszkowie i wiele planów na sukcesy na ten sezon. Proponuję żyć z dnia na dzień, nie planując za dużo w życiu... Kręgosłup połamany + 12 szwów = zderzenie z traktorem" - pisała poszkodowana jeszcze tego samego dnia na Facebooku.
Incydent na szczęście nie okazał się drastyczny w skutkach. Po ponadrocznej rekonwalescencji Czerwonka wróciła do uprawiania sportu. Trauma została w niej jednak na długo.
Jesienią 2022 roku ogłosiła zakończenie kariery. Po dwóch latach wróciła jednak na tor. Dzisiaj ma 37 lat i sposobi się do piątego startu w igrzyskach olimpijskich. Wierzy w udane kwalifikacje i już dziś zapowiada, że po najbliższej imprezie czterolecia pożegna się z łyżwami definitywnie.
Ze srebrnego teamu z Soczi na torze została już tylko ona. Katarzyna Bachleda-Curuś i Katarzyna Woźniak zakończyły karierę w 2018 roku. Luiza Złotkowska poszła w ich ślady dwa lata później.














