Skandal tuż przed IO. Identyfikuje się jako mężczyzna, o medal powalczy z... kobietami
Już od pewnego czasu świat sportu prowadzi głośną dyskusję na temat zawodników, którzy mimo fizycznych cech identyfikują się z inną płcią. Tego typu sytuacje to istna zmora komisji, które muszą wydawać wyroki zgodnie z duchem rywalizacji sportowej. Taka sytuacja miała miejsce podczas ogłaszania reprezentantów Szwecji, którzy wezmą udział w tegorocznych ZIO. Spór dotyczy Elis Lundholm, który mimo identyfikowania się jako mężczyzna, we Włoszech będzie startował w zmaganiach kobiet.

Już za kilka dni rusza niekwestionowane święto sportu - zimowe igrzyska olimpijskie. 6 lutego do Mediolanu oraz Cortina dAmpezzo przybędą sportowcy z całego świata, którzy staną do rywalizacji o wymarzone medale IO.
W przypadku tak ogromnych imprez nie da się jednak uniknąć pewnych kontrowersji. Do jednej z nich doszło jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznych włoskich IO. Miała ona miejsce podczas ogłaszania składu reprezentacji Szwecji.
Identyfikuje się jako mężczyzna. Mimo to związek zgłosił go do rywalizacji kobiet
"Spornym przypadkiem" jest bowiem Elis Lundholm, a więc Szwed, uprawiający narciarstwo dowolne. Elis urodził się w 2002 roku jako kobieta, lecz od kilku lat publicznie identyfikuje się jako mężczyzna. Mimo to, od początku swojej sportowej kariery startuje on w zawodach kobiet, co wiąże się ze ścisłymi wymogami zasad kwalifikacji.
Dotychczas Elis Lundholm nie przeszedł terapii hormonalnej ani medycznej korekty płci, co wciąż stawia go w jednym szeregu z koleżankami po fachu. Do takiego samego wniosku doszedł szwedzki komitet olimpijski. Dlatego też, w zbliżających się wielkimi krokami ZIO Lundholm będzie walczył o upragniony medal z kobietami.
Zamieszaniu wokół reprezentanta Szwecji wywołało lawinę komentarzy w jego rodzimym kraju. Do zaistniałej sytuacji postanowił odnieść się dyrektor tamtejszego komitetu olimpijskiego Fredrik Joulamo.
"W sporcie powinno być miejsce dla każdego, a zawody muszą odbywać się na uczciwych warunkach. Elis spełnił wszystkie wymagania kwalifikacyjne do startu we Włoszech i mamy nadzieję, że w przyszłości będzie reprezentował Szwecję także na kolejnych igrzyskach olimpijskich" - mówi szef tamtejszego komitetu olimpijskiego.
Temat kontrowersji wokół płci olimpijczyków nie są również obcy kibicom z kraju nad Wisłą. Podczas letnich IO w Paryżu mieliśmy bowiem sytuację, w której to Julia Szeremeta walczyła o złoty medal z Lin Yu-ting. Biologiczna płeć tajwańskiej zawodniczki była wówczas podważana jeszcze przed starciem z polską pięściarką.












