Rosjanie wracają, a tu takie nowiny. To koniec. Taka czeka ich przyszłość
Zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech rozpoczynają się za niespełna dwa tygodnie. Tymczasem Rosjanie są już pogodzeni z tym, co wydarzy się na sportowych arenach. Mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim Swietłana Żurowa nie ma żadnych wątpliwości w tej sprawie.

6 lutego zainaugurowane zostaną zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Polskę reprezentować będzie 60 sportowców, o czym poinformował Polski Komitet Olimpijski na specjalnym brefingu. - Bierzemy udział w 12 z 16 dyscyplinach. W kadrze jest 60 sportowców, w tym 1 zawodniczka rezerwowa w bobslejach. Do tego 82 osoby współpracujące i 15 osób w misji olimpijskiej. Łącznie do Mediolanu uda się 157 osób - ogłosił Radosław Piesiewicz.
W ostatnich miesiącach Rosjanie walczyli o to, aby także wystąpić na włoskich arenach. Ta sztuka im się udała w kilku przypadkach. Minister sportu i prezes Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Michaił Diegtiariow oświadczył, że maksymalna wystąpi 13 sportowców. - Będziemy ich oglądać i im kibicować. Debata na temat neutralności jest trudna (...). Uniemożliwienie sportowcom startów jest niewłaściwe. Walczą dla Rosji i przywożą dla niej medale - powiedział.
Sportowcy z Rosji i Białorusi, którzy wystąpią we Włoszech musieli spełnić wiele wymogów, aby zostać dopuszczeni do startu. W trakcie zawodów będą występować w neutralnych barwach, bez flag i symboli narodowych. Nie mogą także wziąć udziału w defiladzie sportowców podczas ceremonii otwarcia i zamknięcia imprezy.
Czy Rosjanie przywiozą z Włoch jakieś medale? Deputowana Dumy Państwowej i mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim Swietłana Żurowa w rozmowie z Match TV ma spore wątpliwości w tej sprawie.
Może nie być żadnych medali. Nasi łyżwiarze figurowi są jednak do tego zdolni
Żurowa podkreśliła, że reprezentanci Rosji nie będą mieli idealnych warunków we Włoszech, aby walczyć o dobre wyniki.
- Nie jestem pewna czy chłopaki będą mieli takie same warunki jak wszyscy inni (...). Rozumiemy, że nie możemy mieć flagi, ale brak dodatkowej pomocy to niekomfortowe warunki - dodała. Rosjanka ma na myśli to, że rosyjscy sportowcy będą mogli korzystać z ograniczonej pomocy służb technicznych w przeciwieństwie do innych reprezentacji.














