Przełom w olimpijskiej dyscyplinie. Tego jeszcze nie było i to tuż przed igrzyskami
Igrzyska olimpijskie w Mediolanie mogą okazać się przełomowe dla jednej z popularnych zimowych dyscyplin, a mianowicie dla łyżwiarstwa figurowego. Na niedługo przed najważniejszą imprezą czterolecia dla sportów zimowych doszło do pobicia rekordu przez młodego łyżwiarza reprezentującego USA, Ilię Malinina. Jego osiągnięcie było epokową zmianą, która na zawsze może odmienić losy tej dyscypliny.

Przed laty fani łyżwiarstwa figurowego obserwowali kolejnych wielkich łyżwiarzy i czekali na przełom. Otrzymywali niebiańsko dobre programy, niemal perfekcyjne, w wykonaniu Hanyu Yuzuru czy patrzyli z wypiekami na twarzy na rywalizację Stephana Lambiela z Jewgienijem Pluszczenką. Teraz wyznacznikiem nowej ery stał się zaledwie 21-letni Ilia Malinin. Młody sportowiec zmienił świat łyżwiarstwa po raz pierwszy w 2022 roku.
Ilia Malinin rozpoczął rewolucję w łyżwiarstwie figurowym
Podczas zimowych igrzysk w Pekinie w 2022 roku, królujący niepodzielnie w łyżwiarstwie figurowym od dłuższego czasu, podczas swojego programu dowolnego próbował dwukrotnie skoczyć poczwórnego axla, niestety, bez udanego rezultatu. To, co udawało mu się na treningach, w konkursie okazało się nieosiągalne.
Axel nazywa się najtrudniejszym ze skoków w łyżwiarstwie nie bez powodu - choć obrotów liczy się mu trzy lub cztery, należy dodać do tego jeszcze połówkę. Do września 2022 roku nikomu nie udało się wykonać poprawnie poczwórnego axla w konkursie. Wtedy jednak wszystko się zmieniło, a pierwszym, któremu się to udało był 17-letni amerykański łyżwiarz, Ilia Malinin. Dokonał tego podczas U.S. International Figure Skating Classic i zadziwił cały świat.
Kiedy ćwiczę, dość łatwo mi znaleźć odpowiedni moment i wszystko, co potrzebne, żeby próba była udana. Robienie tego na zawodach to zupełnie inna historia, bo nerwy i presja mogą stanąć na przeszkodzie. Musiałem więc poczuć się jak w domu i wyszło mi to całkiem dobrze
Ilia Malinin rozbił bank. Rekord świata tuż przed igrzyskami
Konkurencja jednak nie spała. W 2024 roku, podczas mistrzostw Europy, Francuz Adam Siao Him Fa złamał zasady i swoim programie skoczył salto. Ruch, który uważano dotychczas za zbyt niebezpieczny, wtedy zabrał mu punkty, potem jednak został wpisany na listę dozwolonych. Od tego czasu wielu łyżwiarzy korzysta z tej możliwości i próbuje wplatać salta do swoich programów.
Tak robił też Malinin, który od swojego pamiętnego występu w 2022 roku zyskał jeszcze większy rozgłos i został nazwany "królem poczwórnych skoków". Wplatał ich do swojego programu bardzo wiele, a potem, jak sam stwierdził, dodał również salto, widząc, że wywiera ono ogromny podziw wśród publiczności.
Pod koniec 2025 roku, Malinin pokazał, na co naprawdę go stać. Podczas finałów Grand Prix w Nagoyi, w swoim programie umieścił aż siedem poczwórnych skoków, w tym poczwórnego axla. Wykonanie okazało się niemal perfekcyjne. Za swój występ w programie dowolnym uzyskał rekordowe 238.24 punktów, pobijając przy tym swój własny rekord uzyskany podczas Skate Canada (228.97 punktów).
W tym sezonie Malinin wygrał wszystko, co mógł. Igrzyska olimpijskie są jego kolejnym celem. Na poprzednie łyżwiarz nie pojechał. Murowany faworyt musi się jednak uporać z ogromną presją otoczenia. Ma na sobie ciężar oczekiwań i wirtualny złoty medal na szyi, a na karku jedynie 21 lat. To on pokazał jednak, w którą stronę zmierzać będzie łyżwiarstwo figurowe w najbliższych latach, a kolejne granice, dotychczas nieosiągalne dla człowieka, będą przekraczane.













