Problemy mistrzyni olimpijskiej we Włoszech. Pogoda pokrzyżowała jej plany
Lindsey Vonn mimo poważnej kontuzji więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie nie rezygnuje z walki o olimpijskie medale we Włoszech. Amerykanka obecnie sprawdza stan kolana aby ocenić, czy będzie w stanie rywalizować na stoku. Najważniejszym sprawdzianem z pewnością mógł być czwartkowy trening, jednak sesja została odwołana z powodu obfitych opadów śniegu.

Lindsey Vonn to jedna z najwybitniejszych narciarek alpejskich w historii. Amerykanka jest zdobywczynią czterech Kryształowych Kuli za triumfy w Pucharze Świata, multimedalistką mistrzostw świata oraz złotą medalistką olimpijską w zjeździe z Vancouver 2010. Na swoim koncie ma 84 zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata, co czyni ją rekordzistką wśród kobiet, a jej technika, siła i determinacja budzą respekt rywalek i kibiców na całym świecie.
Czwartkowy trening alpejek odwołany. Fatalna wiadomość dla Lindsey Vonn
Kilka tygodni temu wydawało się, że kariera Vonn nadal będzie przebiegać bez przeszkód - Amerykanka ogłosiła powrót do sportu i zapowiedziała udział w igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Niestety, podczas treningu w Crans-Montanie w Szwajcarii doszło do dramatycznego wypadku. Po wylądowaniu na torze straciła kontrolę nad nartami i wpadła w siatkę bezpieczeństwa, co zakończyło się całkowitym zerwaniem więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie, dodatkowymi urazami menisku i siniakiem na kości. Dla Vonn była to koszmarna wiadomość, która mogła wyeliminować ją z walki o medale olimpijskie.
Mimo kontuzji 41-letnia Amerykanka nie zamierzała rezygnować. W swoim wpisie na Instagramie zapewniła, że po intensywnej terapii i konsultacjach z lekarzami jej kolano jest stabilne, mięśnie reagują prawidłowo, a ona jest gotowa podjąć rywalizację w olimpijskim zjeździe. Głos zabrał także jej trener, który powiedział agencji AP, że jego podopieczna "próbuje wszystkiego, żeby zobaczyć, na jakim jest poziomie i jak się czuje".
Swego rodzaju sposobem na sprawdzenie faktycznej formy Amerykanki miał być udział w zaplanowanym na czwartkowe przedpołudnie treningu. Miał on dać Vonn odpowiedź, czy fizycznie poradzi sobie na trasie. Plany utytułowanej gwiazdy zostały jednak niespodziewanie pokrzyżowane - z powodu obfitych opadów śniegu sesja została odwołana.
Mimo tego przeszkód Lindsey Vonn pozostaje zdeterminowana. Każdego dnia wraz ze swoim zespołem medycznym będzie monitorować stan kolana, by podjąć najlepszą decyzję przed startem w niedzielę. Amerykanka marzy o kolejnym olimpijskim medalu i udowadnia, że nawet po ciężkich kontuzjach duch rywalizacji i pasja do sportu mogą pokonać wiele przeciwności losu.












