Pjongczang 2018. Maciej Kot: Mam czas, żeby zacząć dobrze skakać
Po poprzednim sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich wydawało się, że Macieja Kota dzieli tylko krok od regularnej walki o zwycięstwa. W obecnym cyklu jednak zawodzi, ale jednocześnie zachowuje spokój i wierzy, że przed igrzyskami w Pjongczangu odzyska formę. Polak odniósł się także do swojego kryzysu po IO w Soczi, kiedy myślał nawet o rzuceniu skoków.

W klasyfikacji generalnej sezonu 2016/17 Kot zajął piąte miejsce. Odniósł dwa zwycięstwa - w Sapporo i Pjongczangu, raz był drugi - w Lillehammer. Urodzony w Limanowej zawodnik przyznawał, że przełom zawdzięcza nowemu trenerowi Austriakowi Stefanowi Horngacherowi. Kot był żelaznym punktem drużyny, która odniosła dwa pucharowe zwycięstwa i przede wszystkim zdobyła złoty medal mistrzostw świata w Lahti.
Po jedenastu konkursach obecnego sezonu w "generalce" jest dopiero 19. Tylko raz udało mu się zająć miejsce w czołowej dziesiątce, a w ostatnich zawodach w Bischofshofen nie awansował do drugiej serii. Obecnie trenuje w Zakopanem, ale podczas wideokonferencji w Warszawie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Odbyła się ona z okazji przedstawienia firmy Bridgestone jako globalnego partnera olimpijskiego. Kot został ambasadorem japońskiego przedsiębiorstwa, specjalizującego się m.in. w produkcji opon.
- Z trenerem zdiagnozowaliśmy problem i wprowadziliśmy program naprawczy. Teraz najważniejsze jest solidnie pracować. Mam jeszcze czas, by zacząć dobrze skakać. Wierzę, że do igrzysk w Pjongczangu odzyskam formę - podkreślił 26-letni zawodnik.
Kot ma już wprawę w wychodzeniu z kryzysu. W 2014 roku w igrzyskach w Soczi na obiekcie normalnym zajął siódme miejsce i również wydawało się, że jest u progu wielkich wyników. W kolejnym sezonie prezentował się jednak słabo i w efekcie nie pojechał na mistrzostwa świata do Falun.
- To było bardzo bolesne przeżycie. Zastanawiałem się nawet, czy nie rzucić skoków, ale dzięki pomocy życzliwych osób i ciężkiej pracy znów odnalazłem w tym wszystkim radość. Teraz zamierzam czerpać z tamtego doświadczenia - powiedział.
Obecnie od Kota lepiej prezentuje się czterech polskich skoczków - Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła i mający najlepszy sezon w karierze Stefan Hula, który z całych sił walczy o miejsce w drużynie.
- Postawa Stefana to bardzo dobra wiadomość. Przede wszystkim dla trenera, który ma w kim wybierać, a we mnie w zdrowy sposób wyzwala dodatkową motywację - zapewnił Kot.
Najbliższy czas upłynie skoczkom pod znakiem rywalizacji na obiektach mamucich. Najpierw (13-14 stycznia) w Tauplitz-Bad Mitterndorf odbędą się dwa konkursy Pucharu Świata, a tydzień później mistrzostwa globu w Oberstdorfie. Kot z niecierpliwością ich wyczekuje.
- Jedną z rzeczy, którą uwielbiam w skokach narciarskich jest ten swobodny lot, a klasyczne obiekty nie są w stanie dostarczyć aż takich wrażeń. Kiedy już zawodnik przełamie strach przed odległościami przekraczającymi 200 metrów, to czeka go wyjątkowa mieszanina adrenaliny i endorfin. Po wylądowaniu jest się niemal w stanie euforii - przyznał.
Igrzyska rozpoczną się 9 lutego. Już dzień wcześniej skoczków czekają jednak kwalifikacje do konkursu na obiekcie normalnym, który zaplanowano na 10 lutego. W kalendarzu PŚ przed olimpijskimi zmaganiami odbędą się jeszcze zawody w Zakopanem (27-28 stycznia) i Willingen (3-4 lutego).
1. | Kamil Stoch | (Polska) | 1443 pkt |
2. | Richard Freitag | (Niemcy) | 1070 |
3. | Daniel Andre Tande | (Norwegia) | 985 |
4. | Stefan Kraft | (Austria) | 881 |
5. | Robert Johansson | (Norwegia) | 840 |
6. | Andreas Wellinger | (Niemcy) | 828 |
7. | Johann Andre Forfang | (Norwegia) | 789 |
8. | Andreas Stjernen | (Norwegia) | 665 |
9. | Dawid Kubacki | (Polska) | 633 |
10. | Markus Eisenbichler | (Niemcy) | 597 |
... | |||
13. | Stefan Hula | (Polska) | 431 |
16. | Piotr Żyła | (Polska) | 403 |
21. | Maciej Kot | (Polska) | 261 |
36. | Jakub Wolny | (Polska) | 73 |
73. | Tomasz Pilch | (Polska) | 1 |








