Ostatni skok i taka scena w finale IO. Kwestia złota rozstrzygnięta
Finały mają to do siebie, że oczekuje się od nich absolutnie najwyższego możliwego poziomu emocji - i trzeba przyznać że jeśli mowa o finale zmagań panów w snowboard crossie na tegorocznych zimowych igrzyskach, to ten z pewnością nie zawiódł jeśli mowa o dramaturgii. Kwestia złota rozstrzygnęła się dosłownie o setne części sekundy i... doszło do swoistej powtórki z Pekinu.

Zimowe igrzyska olimpijskie 2026 w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo trwają już w najlepsze - niebawem minie tydzień od ich oficjalnej inauguracji. Jak na razie Polska doczekała się na tej imprezie jednego medalu - srebra Kacpra Tomasiaka w skokach narciarskich, ale okazji do zdobycia kolejnych krążków nasi kadrowicze będą mieć jeszcze sporo.
Tymczasem 12 lutego okazał się niezwykle emocjonujący dla jeszcze jednej nacji, której flaga ma barwy w kolorach bieli i czerwieni. Austriacy, bo o nich mowa, doczekali się złota i brązu w snowboard crossie - i to w niezwykłych okolicznościach.
Zimowe igrzyska olimpijskie. Kapitalny występ Haemmerle, znów wygrał finał o włos
W finale widowiskowej konkurencji wystartowało czterech zawodników - byli to Francuz Aidan Chollet, Kanadyjczyk Eliot Grondin i właśnie dwaj przedstawiciele Austrii - Jakob Dusek i Alessandro Haemmerle.
Ostatni z wymienionych sportowców przez zdecydowaną większość przejazdu jechał na trzeciej pozycji - i gdy wydawało się, że szczytem jego możliwości będzie tu brąz, 32-latek dosłownie przy ostatnim wyskoku wysunął się na czoło stawki i jako pierwszy przejechał linię mety.
Haemmerle w ten sposób obronił tytuł mistrza olimpijskiego sprzed czterech lat, wyprzedzając drugiego Grondina o... 0,03 s. Podium uzupełnił zaś Dusek, natomiast cała historia się tutaj nie kończy.
W Pekinie, w roku 2022, w wielkim finale Haemmerle również pokonał "srebrnego" Grondina i wówczas skończyło się na różnicy... 0,02 s. Można śmiało więc rzec, że mamy do czynienia z jedną z najbardziej niezwykłych i najbardziej zaciętych rywalizacji w dziejach zimowych IO. Tego typu starć chciałoby się wręcz obserwować jak najwięcej.
To nie koniec emocji w snowboard crossie. Kolejne odsłony walki o medale niebawem
Jeśli mowa o snowcrossie, to w najbliższych dniach we Włoszech czekać nas będą jeszcze dwa medalowe rozstrzygnięcia. 13 lutego odbędzie się bowiem współzawodnictwo pań, z kolei 15 lutego dojdzie do "drużynówki".
ZIO 2026 potrwają w ogólnym rozrachunku do 22 lutego.














