Olimpijka znów pokazała się po wypadku. Ważne słowa, są kolejne zdjęcia
Koszmarnie dla Kamili Sellier zakończyły się tegoroczne igrzyska olimpijskie. Polka w swojej ostatniej konkurencji brała udział w groźnym wypadku, po którym pilnie przetransportowano ją do szpitala z powodu licznych obrażeń. Łyżwa rywalki doprowadziła do rozcięcia policzka, do tego doszło do złamania. Sportsmenka dochodzi obecnie do pełni sił i od czasu do czasu pokazuje się kibicom w mediach społecznościowych. W środowe popołudnie wydała kolejny komunikat. "Wciąż czekają mnie liczne wizyty u okulisty" - ogłosiła.

Nasi short trackowcy na Półwyspie Apenińskim nie zdobyli choćby jednego medalu. Ten fakt przysłoniły jednak wydarzenia dziejące się podczas kobiecych zmagań na dystansie 1500 metrów. Do mety w swoim wyścigu nie dojechała Kamila Sellier. Młoda zawodniczka próbowała walczyć o jak najlepsza pozycję, ale upadła. Dodatkowo oberwała łyżwą od znajdującej się blisko niej rywalki. Kibice zamarli, ponieważ pojawiło się dużo krwi ze względu na poważne rozcięcie. Polka natychmiast znalazła się w szpitalu.
Medycy w placówce przeprowadzili rekonstrukcję jednej z kości twarzy. Ponadto wszyscy obawiali się o lewe oko sportsmenki. "Mamy nowe wieści i na szczęście są one dobre. Kamila wychodzi ze szpitala i będzie wracała z rodzicami samochodem do Polski. Czuje się dużo lepiej, choć oczywiście jest jeszcze bardzo obolała. Resztę diagnostyki będzie przechodziła w kraju" - przekazała 23 lutego Katarzyna Kochaniak-Roman z Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Co najważniejsze, sytuacja Kamili Sellier z dnia na dzień zdaje się polepszać.
Kamila Sellier dochodzi do siebie po upadku. Ogromne wsparcie dla Polki
25-latka stara się w miarę na bieżąco opisywać kibicom, co dokładnie dzieje się w jej życiu. Meldunek otrzymali oni choćby dzisiaj za sprawą Instagrama. "Kolejny powrót do domu, tym razem po operacji rekonstrukcji oczodołu. wciąż czekają mnie pewnie liczne wizyty u okulisty ale wszystko zmierza w dobrym kierunku" - napisała sportsmenka z Elbląga. Udostępniła dodatkowo pięć zdjęć. Na trzech z nich znajduje się ona sama. Dodatkowo pojawiła się krótka relacja. "Moje prawe oczko tylko zasinione od dość mocnego uderzenia. Lewe jeszcze nie wystawne" - brzmiał opis.
Kamila Sellier może liczyć na wsparcie. W komentarzach nie brakuje ciepłych słów od zatroskanych fanów. Dodatkowo swoje trzy grosze dołożyły koleżanki oraz rywalki. Coś od siebie zostawiła przykładowo Yara van Kerkhof, mistrzyni olimpijska w sztafecie na dystansie 3000 metrów z 2022 roku.













