Niepokojące sceny na igrzyskach. Bobslej wypadł z toru, gwiazdor w szpitalu
Do groźnego wypadku doszło na olimpijskim torze w Cortinie podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Austriacki bobslej z Jakobem Mandlbauerem na czele przewrócił się przy prędkości 115 km/h, sunąc po lodowej rynnie i uderzając w bandy. 27-letni pilot trafił do szpitala, a przez kilka minut kibice i zawodnicy w napięciu czekali na informacje o jego stanie zdrowia.

XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo powoli dobiegają końca, a o ostatnie komplety medali walczą m.in. bobsleiści. Kibice na moment wstrzymali z przerażeniem oddech, gdy w sobotę na olimpijskim torze w Cortinie austriacka załoga, jadąca z prędkością 115 km na godzinę, niespodziewanie utraciła kontrolę nad bobslejem przy wyjściu dziewiątego wirażu. Tym samym ich pojazd przewrócił się na bok i z ogromną prędkością sunął po lodowej rynnie, obijając się o kolejne bandy.
Wypadek Austriaków na igrzyskach. Bobsleista przetransportowany do szpitala
Z toru wypadł austriacki bobslej kierowany przez Jakoba Mandlbauera. Trzej pozostali członkowie drużyny, odpowiedzialni za rozpędzenie bobsleja, szybko wydostali się z pojazdu i nie mieli widocznych obrażeń. Najwięcej obaw wzbudził stan pilota. 27-letni zawodnik nie podnosił się z toru, a medycy błyskawicznie ruszyli mu na pomoc.
Realizatorzy transmisji nie chcieli dodawać stresu kibicom i zawodnikom, dlatego też unikano pokazywania zbliżeń zarówno maszyny, jak i samego poszkodowanego. Po udzieleniu pomocy na miejscu Jakob Mandlbauer został zniesiony z toru na noszach. Austriak był przytomny, a medycy dla bezpieczeństwa ustabilizowali mu głowę i założyli kołnierz ortopedyczny. Arenę 27-latek opuścił zabezpieczony folią termiczną, a następnie został przetransportowany do pobliskiego szpitala.
Kibice z napięciu oczekiwali na pierwsze informacje na temat stanu zdrowia olimpijczyka. Wkrótce potem rzecznik reprezentacji Austrii przekazał krótki, lecz wymowny komunikat: "Jakob jest przytomny i ma czucie w kończynach, co jest najważniejszą informacją. Skarży się jednak na silny ból w okolicach karku" - przekazał, cytowany przez niemiecki portal "BILD".
Warto podkreślić, że wypadek Austriaków nie był jedynie pojedynczym incydentem. Tego dnia pod koniec drugiego ślizgu przewrócił się także francuski bobslej prowadzony przez Romaina Heinricha. Francuzi mieli jednak znacznie więcej szczęścia i po wypadku samodzielnie opuścili tor, nie odnosząc poważniejszych obrażeń.












