Niepokojąca wypowiedź Lindsey Vonn. Napisała niedługo po wyjściu ze szpitala
W trakcie igrzysk olimpijskich Lindsey Vonn uległa bardzo przykremu i poważnemu wypadkowi. Wcześniej amerykańska narciarka zdecydowała się na udział w imprezie mimo kontuzji kolana, to jednak, co przeżyła w Cortinie, odbiło się o wiele mocniej na jej zdrowiu. Zawodniczka przeszła cztery operacje i wreszcie mogła wyjść ze szpitala. Słynna mistrzyni opowiedziała jednak o tym, z czym zmaga się teraz. Jasno dała do zrozumienia, że chodzi o psychikę.

Na igrzyska Vonn przyjechała niedługo po kontuzji, której doznała w Pucharze Świata - zerwała wówczas więzadło krzyżowe przednie w kolanie. Lekarze dali jej zielone światło do startu. Amerykanka ostatecznie nie dokończyła jednak swojego olimpijskiego przejazdu. Zahaczyła o jedną z bramek i zaczęła koziołkować na stoku. Z miejsca zdarzenia zabrał ją helikopter pogotowia ratunkowego.
Lindsey Vonn przeszła cztery operacje
Resztą igrzysk Vonn spędziła we włoskim szpitalu. Upadek doprowadził u niej do skomplikowanego złamania piszczeli - gwiazda musiała przejść cztery operacje. Po czasie sama wyjawiła, że groziła jej amputacja.
Dr Tom Hackett uratował mi nogę przed amputacją. Wykonał fasciotomię, rozcinając obie strony mojej nogi, żeby mogła oddychać, i uratował mnie. Zrośnięcie wszystkich kości zajmie około roku
Teraz narciarka wyszła ze szpitala i może wracać do domu. Na razie czas spędza w hotelu, oczekując na to, co przyniosą kolejne dni. Wypadek i ostatnie wydarzenia mocno wpłynęły na jej zdrowie psychiczne. Zawodniczka otworzyła się na ten temat w mediach społecznościowych.
Niepokojące słowa Lindsey Vonn o zdrowiu psychicznym
Czy Vonn wróci jeszcze w ogóle do uprawiania narciarstwa alpejskiego? Amerykanka zamieściła na portalu X wpis, który mógł zaniepokoić wielu jej fanów. Napisała o tym, jak bardzo pobyt w szpitalu i uraz wydrenowały ją psychicznie.
"Dzisiaj był ciężki dzień… moja fizyczna walka zaczęła się w chwili, gdy doznałam kontuzji, ale walka psychiczna rozpoczęła się dzisiaj. Uderzyła mnie niczym grom z jasnego nieba. To walka, do której jestem przyzwyczajona, bo sama robiłam to już wiele razy. Zawsze uczyłam się z każdego urazu. Każdy z nich uczynił mnie lepszym i silniejszym człowiekiem na swój sposób… ale walka z umysłem bywa mroczna, ciężka i nieustępliwa" - wyjaśniała Vonn.
"Ktoś, na kim mi zależy, powiedział, że jestem mistrzynią w psychologicznej grze życia…" - dodała jeszcze, a na koniec wyraziła nadzieję, że poszuka sposobu na to, by wrócić na "szczyt góry życia".













