Mistrzyni świata znów szokuje. Potworny uraz, a teraz takie obrazki
Tuż przed wyjazdem na zimowe igrzyska olimpijskie Lindsey Vonn zaliczyła koszmarny upadek, przez który doznała poważnej kontuzji kolana. Mistrzyni olimpijska z Vancouver nie odpuszcza i zapowiada start na olimpijskim czempionacie. Amerykanka wystartowała w piątkowym treningu w zjeździe. Słowa jej trenera po próbnym przejeździe nie pozostawiają wątpliwości co do możliwości Vonn.

W piątkowy wieczór oczy całego świata zwrócone będą na Mediolan. Na legendarnym stadionie San Siro od godziny 20:00 odbywać się będzie ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Rywalizacja medalowa rozpocznie się już w sobotę, gdy rozstrzygnie się m.in. rywalizacja w narciarstwie alpejskim.
Na stoku Olympia delle Tofane jako pierwsi, bo już w środę pojawili się zawodnicy - odbył się wówczas pierwszy trening w zjeździe mężczyzn. Piątek był przeznaczony dla kobiet, które o medale w tej samej konkurencji zawalczą już w niedzielę od godziny 11:30. Piątkowy trening przyniósł sporo emocji, a na starcie pojawiła się m.in. Maryna Gąsienica-Daniel.
Mistrzyni olimpijska dokonała "niemożliwego". Lindsey Vonn przejechała piątkowy trening
Czołowe zawodniczki świata już na samym początku napotkały spore trudności. Czwartkowy trening z powodu mocnych opadów śniegu został odwołany. Piątkowa sesja została natomiast przerwana na ponad godzinę z powodu mgły, która znacząco utrudniała widoczność na trasie.
Duże zainteresowanie kibiców wywołał start Lindsey Vonn. Mistrzyni olimpijska w zjeździe z Vancouver tuż przed igrzyskami olimpijskimi zaliczyła koszmarny upadek, po którym diagnoza zdawała się być bezlitosna. Amerykanka uszkodziła więzadło krzyżowe przednie w kolanie, lecz pomimo tego nie zrezygnowała z udziału w zawodach olimpijskich.
Duże zdumienie obserwatorów wzbudziły obrazki Vonn intensywnie trenującej na siłowni. Jej dyspozycja aż do piątku pozostawała jednak niewiadomą. 41-latka dokładnie tydzień po upadku, który spowodował poważną kontuzję, wróciła do startów opatrzona w ortezę założoną na lewym kolanie. Podczas treningu Amerykanka pokazała się z dobrej strony. Osiągnięty rezultat 1:40.33 dał jej w ostatecznym rozrachunku 11. miejsce. Najlepsza w rywalizacji okazała się inna Ameykanka Jacqueline Wiles. Vonn do swojej koleżanki z kadry straciła ponad sekundę.
Vonn pokazała tym samym, że pomimo poważnego urazu nie ma zamiaru rezygnować z walki o swój czwarty w życiu medal olimpijski. Pełen nadziei jest również trener Amerykanki Aksel Lund Svindal.
- Z tego, co widziałem, myślę, że może wystąpić w niedzielę. Pokazała rezerwy. Wyglądała symetrycznie. W tym sezonie widzieliśmy, że kiedy dobrze jeździ, potrafi wygrać. Będzie trudno, ale myślę, że w niedzielę może to pokazać - ocenił Norweg cytowany przez Eurosport.
Zobacz również:
















