Minister sportu wprost przyznał nt. Stocha. To byłby hit, chodzi o igrzyska
Już tylko kilka miesięcy pozostało do rozpoczęcia zimowych igrzysk olimpijskich. Polscy kibice w Italii będą trzymać kciuki między innymi za skoczków. Wśród nich znajduje się Kamil Stoch, który już zapowiedział, że po sezonie 2025/26 zakończy karierę. O legendarnym zawodniku jeszcze przed startem Pucharu Świata wypowiedział się minister sportu Jakub Rutnicki. Gdyby słowa szefa resortu się spełniły, cały kraj byłby w siódmym niebie.

Oczy całej sportowej Polski przez najbliższe miesiące będą zwrócone na Kamila Stocha nie bez powodu. Po wielu latach sukcesów, skoczek postanowił skończyć z zawodowym uprawianiem ukochanej dyscypliny. Oczywiście zakopiańczyk nie zrobi tego od razu. Ostatnią próbę odda dopiero podczas kończących zimową kampanię zawodów w Planicy. Zanim jednak to, "Orzeł z Zębu" ma misję do wykonania na igrzyskach olimpijskich.
Ciężko przewidzieć, co dokładnie stanie się w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo. Obiecująco wyglądał sezon Letniego Grand Prix. W pewnym momencie Kamil Stoch realnie bił się o prowadzenie w klasyfikacji generalnej, lecz finisz nie poszedł po jego myśli. Nie zmienia to faktu, że motywacji w zimie mu nie zabraknie. A właśnie sporą dawkę dał mu minister sportu. Jakub Rutnicki udzielił krótkiej wypowiedzi Polskiej Agencji Prasowej. Podczas rozmowy polityk poruszył temat igrzysk i szans "Biało-Czerwonych".
Jakub Rutnicki wierzy w Kamila Stocha. Ale to nie koniec, jest też łyżwiarz szybki
"O medale będzie bardzo trudno. Zdajemy sobie z tego sprawę, ale ufam, że mamy jeszcze kilku takich wielkich mistrzów, jak choćby Kamil Stoch. Na zakończenie jego kariery chyba wszyscy byśmy pękli z dumy, gdyby mu się udało" - przyznał szef resortu, który liczy na happy-end. Podobnie zresztą miliony kibiców z kraju nad Wisłą. Wśród polskich nadziei pojawiło się ponadto inne nazwisko.
To startujący w łyżwiarstwie szybkim Władimir Semirunnij. Pochodzący z Rosji sportowiec dopiero niedawno uzyskał polskie obywatelstwo. Ewentualne zdobycie krążka przez młodego zawodnika jest jak najbardziej realne. Z marcowych mistrzostw świata wrócił on z aż dwoma medalami. "Zdobył brązowy medal na 5000 m i srebrny na 10 000 m. W obu przypadkach uzyskał wyniki lepsze od rekordów Polski" - przypomina w końcowej części artykułu Polska Agencja Prasowa.














