Minister sportu Rosji już triumfalnie zapowiada. "Przywrócenie". Odlicza miesiące
Minister sportu Rosji Michaił Diegtiariew, będący jednocześnie przewodniczącym Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego przewiduje rychłe przywrócenie członkostwa tej instytucji w MKOl. Podkreśla, że statut został zmieniony i jest zgodny z Kartą Olimpijską, spodziewa się pozytywnej decyzji już wiosną. Zawieszenie ROC nastąpiło po włączeniu struktur sportowych z terenów okupowanych na Ukrainie.

W październiku 2023 roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski jeszcze pod przewodnictwem Thomasa Bacha zawiesił Rosyjski Komitet Olimpijski w ramach członka organizacji. Kara została nałożona po decyzji ROC o włączeniu do swoich struktur organizacji sportowych z okupowanych terenów Ukrainy - obwodów ługańskiego, donieckiego (samozwańcze republiki ludowe), zaporoskiego i chersońskiego.
MKOl uznał to za złamanie zapisów Karty Olimpijskiej. Rosjanie odwołali się do Sportowego Sądu Arbitrażowego (TAS, Tribunal arbitral du sport), ale w Lozannie nic nie zdziałali, apelacja została oddalona.
Minister sportu i zarazem przewodniczący ROC Michaił Diegtiariew jest przekonany, że sytuacja niebawem się zmieni.
- Całkowicie zmieniliśmy statut i jest on zgodny z Kartą Olimpijską. Gdy tylko przewodnicząca MKOl Kirsty Coventry objęła stanowisko, przekazała nasz wniosek do Komisji Prawnej tej instytucji. Wiemy, że potwierdzono tam brak przeszkód prawnych i przestrzeganie przez naszą organizację wszystkich przepisów - powiedział w środę podczas Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Dumy Państwowej (parlamentu Federacji Rosyjskiej).
Oczekiwanie na decyzję MKOl, w Rosji pewni sukcesu. "Decyzja może być tylko jedna"
44-letni polityk urodzony w Samarze jest na tyle pewny swego, że już odlicza miesiące. Przewiduje, że kiedy tylko zwołany zostanie Komitet Wykonawczy, dojdzie do powrotu.
- Czekamy na posiedzenie. Może się ono odbyć w każdej chwili. Nie liczyłbym na luty ani marzec, bo wtedy odbywają się igrzyska olimpijskie i paralimpijskie. W tym czasie nie porusza się skomplikowanych kwestii. A nasza jest skomplikowana i upolityczniona. Mam wrażenie, że komitet wykonawczy może rozpatrzyć naszą sprawę w kwietniu lub maju - podkreślił.
Decyzja może być tylko jedna. Przywrócenie
Diegtiariew został wybrany na przewodniczącego ROC w grudniu 204 roku po dymisji Stanisława Pozdniakowa. Był jedynym kandydatem, za przyjęciem wniosku głosowało wtedy 197 delegatów, dwóch wstrzymało się od głosu.














