Maciusiak odsłonił karty, a potem takie wieści ws. Stocha. Niebywałe, co zrobił
22 stycznia została ogłoszona oficjalnie decyzja trenera Macieja Maciusiaka ws. składu polskiej kadry na zimowe igrzyska olimpijskie - i nie zabrakło w niej m.in. Kamila Stocha. "Rakieta z Zębu" tym samym po raz kolejny napisała niezwykły rozdział w dziejach skoków narciarskich - można rzec, że 38-latek znalazł się w absolutnej elicie.

Zimowe igrzyska olimpijskie zbliżają się wielkimi krokami - ich oficjalna inauguracja nastąpi już 6 lutego i następnie przez nieco ponad dwa tygodnie będziemy mogli emocjonować się występami "Biało-Czerwonych" w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo.
22 stycznia tymczasem ogłoszono oficjalnie, których skoczków trener Maciej Maciusiak postanowił zabrać ze sobą do Włoch na najważniejszą imprezę czterolecia - i tu warto wspomnieć o pewnym wyjątkowym szczególe.
Kamil Stoch w niezwykłym gronie. Garstka gwiazd osiągnęła podobne wyniki
W kadrze znaleźli się Paweł Wąsek, spisujący się ostatnio rewelacyjnie jak na swój wiek Kacper Tomasiak oraz weteran Kamil Stoch. "Rakieta z Zębu" tym samym osiąga w ten sposób swoisty kamień milowy.
Jak zwrócił uwagę na portalu X Adam Bucholz, dziennikarz portalu Skijumping.pl, dla Stocha będą to już szóste zimowe igrzyska w karierze - i tym samym jedynie trzech innych zawodników przewyższa pod tym względem 38-latka - mowa tu o Noriakim Kasaim, Janne Ahonenie i Simonie Ammannie, a więc innych ikonach dyscypliny. Chciałoby się rzec - po prostu elita.
Kamil Stoch to multimedalista zimowych IO. Przed nim ostatnie zawody tej rangi w karierze
Kamil Stoch podczas zimowych IO w ogólnym rozrachunku sięgał po medale czterokrotnie, zgarniając trzy złota indywidualnie oraz jeden brąz drużynowo - sukcesy te nadeszły w 2014 roku w Soczi oraz w 2022 roku w Pjongczangu.
Tym razem nasz utytułowany sportowiec nie znajduje się w gronie faworytów do najwyższych laurów, natomiast Stoch już nie raz potrafił zaskoczyć swych fanów. Niezależnie od końcowych rezultatów, dla skoczka impreza w Italii będzie wyjątkowa - bo to dla niego ostatnie zawody takiej rangi w karierze, którą zakończy po sezonie 25/26.













