Igrzyska jeszcze nie wystartowały, a tu taki koszmar. Potrzebny był helikopter
W piątkowy wieczór na legendarnym San Siro w Mediolanie odbędzie się ceremonia oficjalnego otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Zanim jednak do tego dojdzie, do olimpijskiej rywalizacji przystąpili pierwsi zawodnicy. Równo o godzinie 11:30 rozpoczął się trening narciarzy alpejskich w zjeździe, co faktycznie rozpoczęło kolejny olimpijski czempionat. Podczas zmagań jeden z zawodników podczas upadku doznał poważnie wyglądającej kontuzji barku. Potrzebny był transport helikopterem.

Kibice z całego świata z niecierpliwością oczekują na start kolejnych zimowych igrzysk olimpijskich. W tym roku zaszczyt organizowania tej imprezy przypadł Włochom - centrum rywalizacji sportowej stały się Mediolan oraz Cortina d'Ampezzo. Jak nakazuje tradycja, wszystko ma się oficjalnie rozpocząć podczas uroczystej ceremonii otwarcia.
Ta została zaplanowana na piątek 6 lutego. Równo o godzinie 20:00 na stadionie San Siro w Mediolanie rozpocznie się widowisko, które symbolicznie ma rozpocząć kolejną rywalizację olimpijską. Tyle z symboliki. Pierwsi sportowcy na arenach pojawią się już dwie doby przed słynną uroczystością.
Na środę zaplanowano m.in. start rywalizacji w Curlingu. W programie dnia znalazło się również miejsce dla treningu saneczkarzy, wśród których będziemy mogli zobaczyć m.in. Mateusza Sochowicza. To wszystko czeka kibiców dopiero wieczorem. Wcześniej do akcji wkroczyli jednak narciarze alpejscy. Na pierwszy z trzech zaplanowanych treningów wyszli panowie rywalizujący w zjeździe.
Dramat podczas pierwszego treningu w zjeździe. Groźny upadek, potrzebny był helikopter
Pierwszy z treningów w zjeździe zaplanowano na godzinę 11:30. Na liście zawodników przedstawionych przez organizatorów znalazło się 45 zawodników - wśród nich zabrakło Polaków. Dla niektórych zawodników była to jedna z ostatnich szans, by włączyć się do walki o miejsce w konkursie finałowym.
Wśród startujących nie zabrakło czołówki pucharu świata w zjeździe. W środę na trasie zameldowali się lider światowego cyklu Marco Odermatt, a także zajmujący kolejno drugą i trzecią lokatę Franjo von Allmen oraz Dominik Paris.
Jako pierwszy na starcie zameldował się Austriak Daniel Hemetsberger. Najlepszy czas pierwszego treningu wykręcił natomiast reprezentujący USA Ryan Cochran-Siegle. Tuż za nim w klasyfikacji generalnej znalazł się przedstawiciel gospodarzy Giovanni Franzoni. Trzeci natomiast był wspomniany już Odermatt.
Nie wszyscy startujący zawodnicy ukończyli swój przejazd. Pechowcem okazał się Fredrik Moeller, który w trakcie jednego z wiraży upadł na śnieg. Norweg zdołał podnieść się, jednak udzielono mu pomocy medycznej i finalnie helikopterem przetransportowano go do szpitala. Moeller najprawdopodobniej doznał urazu barku, który może pokrzyżować jego dalsze plany. Dla reprezentanta Norwegii nie była to pierwsza taka sytuacja w tym sezonie. 25-latek zaliczył poważny upadek podczas konkursu Pucharu Świata w Val Gardenie.
Upadł również ostatni na liście startowej Irlandczyk Cormac Comerford. W jego przypadku jednak nie wydarzyło się nic poważnego, a sam zawodnik opuścił stok o własnych siłach. Wcześniej z udziału w treningu wycofali się Niemiec Anton Grammel oraz Argentyńczyk Tiziano Gravier.
Czołówka klasyfikacji pierwszego treningu w zjeździe mężczyzn
1. Ryan Cochran-Siegle (USA) - 1:56.08
2. Giovanni Franzoni (WŁO) +0.16
3. Marco Odermatt (SZW) +0.40
4. Alexis Monney (SZW) +0.66
5. Dominik Paris (WŁO) +0.94
Kolejne treningi mężczyzn w zjeździe odbędą się 5 i 6 lutego. Walka o medale w tej konkurencji została zaplanowana na sobotę 7 lutego. Start rywalizacji o godzinie 11:30.
Zobacz również:














