Druzgocący błąd, koniec marzeń o olimpijskim medalu. Nie mogą się pogodzić
Lilah Fear i Lewis Gibson zdawali się zmierzać po pierwszy od 32 lat olimpijski medal dla Wielkiej Brytanii w łyżwiarstwie figurowym. Jednak przez jeden druzgocący błąd musieli pożegnać się z marzeniami o sukcesie na igrzyskach we Włoszech. Ich miny po zakończeniu układu i po zejściu z tafli mówiły wszystko. Zwłaszcza, że wypadli nawet poza czołową 10-tkę. Nie mogli się z tym pogodzić.

Za nami kolejny dzień olimpijskich zmagań, w tym finał łyżwiarstwa figurowego w parach tanecznych w programie dowolnym. Po złoto sięgnęli reprezentujący Francję mistrzowie Europy Guillaume Cizeron i Laurence Fournier Beaudry. Z łączną notą 225,82 o 1,43 pkt pokonali Amerykanów, aktualnych mistrzów świata w parach tanecznych na lodzie, Madison Chock i Evana Batesa. Trzeci byli Piper Gilles i Paul Poirier z Kanady. Smakiem musieli obejść się Brytyjczycy, którzy po poważnym błędzie wypadli z rywalizacji o medal.
Brytyjczycy z pustym saldem na igrzyskach. Śmiertelny cios w trakcie finału
Lilah Fear i Lewis Gibson polecieli do Włoch z dużymi ambicjami, dodatkowo rozpalonymi zdobyciem pierwszego od 41 lat dla Wielkiej Brytanii brązowego medalu mistrzostw świata w Bostonie (2025). Na olimpijski krążek Brytyjczycy czekają trochę krócej, bo od igrzysk z Lillehammer z 1994 roku, kiedy to na trzecim stopniu podium stanęli Jayne Torvill i Christopher Dean.
Fear i Gibson wyjechali na taflę w ostatniej, najbliższej zdobyciu medalu, grupie finału tańca na lodzie. Spełnienie marzenia o sięgnięciu po co najmniej brąz na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 było na wyciągnięcie ręki, lecz przez jedną karygodną pomyłkę nadzieje zostały zaprzepaszczone. Podczas prezentacji drugiego elementu układu, sekwencyjnych twizzli, Lilah straciła równowagę i potknęła się. To oznaczało ujemne punkty, czyli de facto - jak opisuje brytyjska prasa - śmiertelny cios.
I choć do końca choreografii ona i partner jechali już czysto, zaliczając imponujący występ do rytmów The Bonnie Banks of Loch Lomond, Auld Lang Syne i przeboju zespołu The Proclaimers I'm Gonna Be, na nic się to zdało. Ich miny już po zejściu z tafli mówiły same za siebie. Zamiast podium była dużo dalsza lokata, bo ostatecznie zajęli 12. miejsce. Po wszystkim stanęli do rozmowy z BBC Sport i nie kryli rozgoryczenia.
Nie mogę uwierzyć, że to się stało. Odtwarzam to w myślach i to po prostu wielka szkoda. Brakuje mi jeszcze słów. Potrzebuję trochę czasu, żeby to przetworzyć
"To był po prostu bardzo kosztowny błąd techniczny, co było trudne do przewidzenia już na samym początku programu, bo wiedziałem, że w tym momencie straciliśmy brąz" - dodawała.
Także Gibson zdawał się podłamany, choć próbował też jakkolwiek znaleźć pozytywy. "Kiedy w danym dniu nie idzie ci tak, jakbyś chciał, trudno to znieść. A na igrzyskach olimpijskich jest jeszcze trudniej. Myślę, że kiedyś spojrzymy wstecz i wyciągniemy z tego wnioski na 100 procent. Robimy tak na każdym wydarzeniu, w którym bierzemy udział. Po prostu pójdziemy naprzód" - podsumował.
Ich 12. miejsce w łyżwiarskich parach tanecznych oznacza, że medalowe saldo Wielkiej Brytanii wciąż pozostaje puste. Polska w tabeli medalowej zajmuje 17. lokatę z jednym, srebrnym krążkiem na koncie, wywalczonym przez Kacpra Tomasiaka w konkursie na skoczni normalnej.














