Bojkot na igrzyskach olimpijskich. Telewizja nie chce pokazywać Rosjan
Podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie/Cortinie, władze Łotwy bardzo jasno wyrażały swój stosunek do biorących w nich udział sportowców z Rosji występujących pod neutralną flagą. Jednocześnie Łotysze mocno wspierali Ukraińców, w tym zdyskwalifikowanego skeletonistę Władysława Heraskewycza. Okazało się, że ich bojkot jest bardzo szeroki i stacje w ogóle starają się nie pokazywać Białorusinów i Rosjan.

Podczas igrzysk olimpijskich wystąpiło wielu sportowców z Rosji i Białorusi, którzy pokazali się pod neutralnymi flagami. Jednym z nich jest Petr Gumennik. Łyżwiarz figurowy wywalczył podczas igrzysk siódme miejsce, a potem otrzymał zaproszenie na uroczystą galę łyżwiarską, czyli tradycyjne podsumowanie igrzysk olimpijskich. W sieci podniosło się larum. Łotysze postanowili nie dać za wygraną również w kwestii innych sportowców z Rosji i Białorusi.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Rosjanin wystąpi na uroczystej gali. Łotysze mają plan
W sobotę, 21 lutego, o godzinie 20:00 odbędzie się uroczysta gala mistrzów łyżwiarstwa figurowego. Swoje programy zaprezentują nie tylko medaliści olimpijscy, ale również sportowcy, którzy zajmowali wysokie miejsca w klasyfikacji po całych zawodach. Zaproszenie wśród solistów otrzymali m.in. ósmy Ilia Malinin, czwarty Cha Junhwan i zajmujący siódme miejsce Petr Gumennik.
W sieci od razu doszło do sporej burzy. Choć Gumennik został uznany przez MKOl za sportowca neutralnego, to przez lata współpracował z trenerem, który po czasie stał się sportowym ambasadorem Rosji na Krymie. Sam Gumennik brał udział w galach na Dzień Zwycięstwa, gdzie jeździł m.in. w historycznym wojskowym mundurze.
Tym razem na galę przygotował program, w którym nosi na sobie strój Optimusa Prime'a z serii Transformers. Nikt nie miałby żadnych przeciwskazań, co do jego wyboru, gdyby nie kwestia samego designu tej postaci - jego kolorami są czerwony, biały i niebieski, czyli takie jak flaga Rosji.
Warto przypomnieć, że choć symbole związane z Rosją są zakazane na igrzyskach olimpijskich, wciąż pojawiają się na samej imprezie - flagi zostały przyuważone na meczach hokeja i zawodach łyżwiarstwa figurowego. Łotewskie stacje telewizyjne postanowiły zawalczyć z tym problemem na swój sposób.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Łotwa bojkotuje Rosjan i Białorusinów
Od samego początku igrzysk Łotysze postawili sprawę jasno w kwestii Rosjan - sportowcy mieli ograniczyć swoje kontakty z neutralnymi zawodnikami do minimum, co nakazała im łotewska federacja. Zarówno prezydent jak i premier Łotwy wspierali również gorąco Władysława Heraskewycza w jego walce o dopuszczenie do zawodów z jego kaskiem upamiętniającym ukraińskich sportowców, którzy zginęli jako ofiary agresji Rosjan w ciągu ostatnich czterech lat.
"Relacje z igrzysk, nie będą zawierać informacji o rankingach i wynikach Rosjan i Białorusinów występujących jako neutralni. Będziemy skrupulatnie ignorować tych zawodników i ich obecność we Włoszech" - przekazała łotewska telewizja państwowa. Podobną decyzję podjęła TV3 Group, która zrzesza nadawców telewizyjnych z państw bałtyckich. W czasie występów Rosjan i Białorusinów stacje pokazują reklamy. Jeśli jednak nie ma możliwości puszczenia reklam, komentatorzy jasno sugerują, że oglądani zawodnicy reprezentują państwa agresorów. To jedyny tego rodzaju bojkot w trakcie tych igrzysk. Podobnych scen będą mogli spodziewać się łotewscy widzowie podczas gali łyżwiarstwa, na której wystąpi wspomniany wcześniej Gumennik.













