Reklama

Reklama

Empoli FC - Cosenza Calcio 4-0 (2-0). Liga włoska - 36. kolejka Serie B

W spotkaniu 36. kolejki włoskiej Serie B, które rozegrane zostało 4 maja, zespół Empoli FC wysoko wygrał z Cosenza Calcio 4-0 (2-0). Mecz odbył się na Stadio Carlo Castellani.

W  spotkaniu 36. kolejki włoskiej Serie B, które rozegrane zostało 4 maja, zespół Empoli FC wysoko wygrał  z Cosenza Calcio  4-0 (2-0). Mecz odbył się na Stadio Carlo Castellani.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na dziewięć starć zespół Empoli FC wygrał trzy razy, ale więcej przegrywał, bo cztery razy. Dwa mecze zakończyły się remisem.

Od pierwszych minut drużyna Empoli FC zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Cosenza Calcio była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy sędzia pokazał kartkę Riccardowi Iddzie z drużyny gości.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Empoli FC w 31. minucie spotkania, gdy Leonardo Mancuso strzelił z karnego pierwszego gola. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwudzieste trafienie w sezonie.

Reklama

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna Empoli FC, zdobywając kolejną bramkę. W 39. minucie trafił Andrea La Mantia. To już dziewiąte trafienie tego zawodnika w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Leo Štulac.

Na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy kartką został ukarany Leonardo Mancuso, piłkarz Empoli FC.

W 56. minucie za Angela Corsiego wszedł Devid Bouah.

Trzeba było trochę poczekać, aby Andrea La Mantia wywołał eksplozję radości wśród kibiców Empoli FC, strzelając kolejnego gola w 61. minucie starcia. Asystę przy bramce zanotował Nicolas Haas.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Empoli FC w 64. minucie spotkania, gdy Nedim Bajrami strzelił czwartego gola. Przy strzeleniu gola pomógł Leonardo Mancuso.

Po chwili trener Empoli FC postanowił wzmocnić linię pomocy i w 69. minucie zastąpił zmęczonego Leo Štulaca. Na boisko wszedł Samuele Damiani, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W tej samej minucie Andrea La Mantia został zmieniony przez Stefana Moreo, co miało wzmocnić drużynę Empoli FC. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Abou-Malala Ba na Daniele Sciaudonego. Trener Cosenza Calcio wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Marcella Trottę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Ettore Gliozzi.

Między 70. a 83. minutą, boisko opuścili zawodnicy Empoli FC: Leonardo Mancuso, Szymon Żurkowski, Nicolas Haas, na ich miejsce weszli: Ryder Matos, Filippo Bandinelli, Samuele Ricci. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Mirka Carretty, Giorgosa Antzoulasa zajęli: Gianluigi Sueva, Andrea Tiritiello. Jedyną kartkę w drugiej połowie obejrzał Nicolas Haas z Empoli FC. Była to 83. minuta pojedynku. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 4-0.

Piłkarze Empoli FC otrzymali w meczu dwie żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy jedną.

Jedni i drudzy wymienili po pięciu zawodników w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Cosenza Calcio rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie SS Monza 1912. Tego samego dnia US Salernitana 1919 będzie rywalem zespołu Empoli FC w meczu, który odbędzie się w Salerno.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL